28-08-2018, 14:39
duchowe nauki
28-08-2018, 16:12
Wszystkiego szkoda Krzysiu
czasu też.
czasu też.
28-08-2018, 21:15
Hogan,człowiek uduchowiony to taki dla którego dobro ogółu jest sprawa najważniejszą i jednocześnie potrafiący dbacie o dobro wspólne.Uduchowienie to również wyzbycie się egoizmu,chciwości i dbania tylko o siebie samego.Przejawia sie ono (uduchowienie) w umiejętności radowania się z cudzego szczęścia i okazywania sobie nawzajem tej radości.To właśnie nazywa się życiem w Bogu
28-08-2018, 21:26
Nie prościej było napisać, że chodzi Ci o teologię 
Popieram uduchowienie człowieka jako przejaw dobroci ale do tego nie potrzeba żadnych bożków.
A więc ja jestem za uduchowieniem psychologicznym z odrobiną filozofii.

Popieram uduchowienie człowieka jako przejaw dobroci ale do tego nie potrzeba żadnych bożków.
A więc ja jestem za uduchowieniem psychologicznym z odrobiną filozofii.
28-08-2018, 23:49
Przecież duchowość to nie tylko teologia.
Tyle to nawet ja, ubogi duchem człeczyna, wiem.
Tyle to nawet ja, ubogi duchem człeczyna, wiem.
29-08-2018, 0:01
Dobrze, że Ty o tym wiesz, bo już myślałam, że ja zgłupiałam
29-08-2018, 20:50
(28-08-2018, 21:26 )hogan napisał(a): Nie prościej było napisać, że chodzi Ci o teologięc
Popieram uduchowienie człowieka jako przejaw dobroci ale do tego nie potrzeba żadnych bożków.
A więc ja jestem za uduchowieniem psychologicznym z odrobiną filozofii.
Hogan teologię to księża studiują.ja z teologia nie mam nic wspólnego.Poza tem nie ma innej duchowości niż ta ,która przejawia sie w dobroci,czyli w trosce o bliźnich.
29-08-2018, 20:52
Jimmy, spójrz co wcześniej pisaliśmy. Poczytaj też trochę, to dowiesz się, że jest wiele odniesień do duchowości.
Ty piszesz o duchowości teologicznej, właśnie o takiej jaką znają w kościołach.
Ty piszesz o duchowości teologicznej, właśnie o takiej jaką znają w kościołach.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




