11-07-2018, 17:13
Moja teza na nieistnienie boga/bogów.
W biblii czytamy, że bóg dał nam ziemię do zamieszkania i żebyśmy wszystko co na niej jest, uczynili poddanym i przydatnym.
Jednak ten, kto napisał takie słowa, musiał żyć w tych czasach, gdzie nie zadawano pytań typu: co jest na końcu ziemi, czy
ziemia jest okrągła albo czy jutro powstanie nowa wersja komputera.
Owe zdanie o przyporządkowaniu sobie ziemi, jest logicznie niewłaściwe, bo znamy wiele rzeczy, które nigdy nie będą osiągalne.
Na przykład lek na wieczność, lek na zdrowie, lek przeciwko śmierci czy nawet prędkość, której potrzebujemy do lotów w kosmos.
Wniosek z powyższego jest prosty. Skoro jest tyle rzeczy nieosiągalnych dla ludzi, to znaczy, że boga nie ma a powyższe zdanie
wymyślił ktoś chyba naćpany, bo nie można jednocześnie coś dać, twierdząc, że WSZYSTKO jest dla nas i tym samym, nic
nie jest dla nas.
Podsumujmy:
Bóg dał ziemię dla ludzi aby nią władali- to nigdy nie nastąpi.
Boga więc nie ma a powyższe zdanie jest bez sensu.
Na marginesie dodam, że wiara niczego tu nie wyjaśnia, bo przykładowo w katastrofach, giną tak samo ludzie wierzący w bogów
jak też ci co w bogów nie wierzą. Wielu zapewne w czasie katastrofy, w ostatnich ułamkach sekund, modlili się do swoich
bogów ale... i tak zginęli, czyli boskiej opieki też brak.
W biblii czytamy, że bóg dał nam ziemię do zamieszkania i żebyśmy wszystko co na niej jest, uczynili poddanym i przydatnym.
Jednak ten, kto napisał takie słowa, musiał żyć w tych czasach, gdzie nie zadawano pytań typu: co jest na końcu ziemi, czy
ziemia jest okrągła albo czy jutro powstanie nowa wersja komputera.
Owe zdanie o przyporządkowaniu sobie ziemi, jest logicznie niewłaściwe, bo znamy wiele rzeczy, które nigdy nie będą osiągalne.
Na przykład lek na wieczność, lek na zdrowie, lek przeciwko śmierci czy nawet prędkość, której potrzebujemy do lotów w kosmos.
Wniosek z powyższego jest prosty. Skoro jest tyle rzeczy nieosiągalnych dla ludzi, to znaczy, że boga nie ma a powyższe zdanie
wymyślił ktoś chyba naćpany, bo nie można jednocześnie coś dać, twierdząc, że WSZYSTKO jest dla nas i tym samym, nic
nie jest dla nas.
Podsumujmy:
Bóg dał ziemię dla ludzi aby nią władali- to nigdy nie nastąpi.
Boga więc nie ma a powyższe zdanie jest bez sensu.
Na marginesie dodam, że wiara niczego tu nie wyjaśnia, bo przykładowo w katastrofach, giną tak samo ludzie wierzący w bogów
jak też ci co w bogów nie wierzą. Wielu zapewne w czasie katastrofy, w ostatnich ułamkach sekund, modlili się do swoich
bogów ale... i tak zginęli, czyli boskiej opieki też brak.





