19-04-2020, 17:32
(19-04-2020, 13:56 )polliter napisał(a): Znam ten ból, bo sam od kilkunastu lat mieszkam zagranicą...O wybaczenie poproszę, jednak muszę...
Dajcie sobie na luz, bo za chwilę wydrapiecie sobie oczy. Kłócicie się na tematy już dawno rozwiązane (hogan bodajże pokazała je w linku). Naprawdę nie rozumiem tej dyskusji... Wy tak serio?
Jak widzę, drodzy państwo wstrzelali się i w szybkim tempie, zbliżamy się do zatopienia...
Błędy językowe popełniamy wszyscy, w tym tutaj cytowanym tekście, też są. (Całość na myśli mam)
Napisałeś, że po kilkunastoletnim zamieszkiwaniu w Holandii stałeś się już Holendrem.
To Naprawdę uwinąłeś się w tej sprawie.
Ja jednak myślę, że jesteś polakiem mieszkającym w Holandii. Być może otrzymałeś obywatelstwo, co czyni cię obywatelem tego kraju. Wybacz, nawet kilkunastoletni pobyt na obczyźnie, nie pogarsza znajomości ojczystej mowy.
Do tego potrzeba więcej czasu, chyba że wyjechałeś jako dziecko...
To wzruszające i podziwu godne, Twoje pielęgnowanie ojczystego języka.
Jednak zastanawia dobór słów, czy idiota... nie wydaje ci się trochę zbyt surowym słowem?
Błędy językowe (jak sam zaznaczyłeś) popełniamy wszyscy. Świadomie z pospiechu, lenistwa... też i niewiedzy.
To nie czyni z nas idiotów, durni... ja robię całą masę byków, gdy się postaram nieco mniej. Rzadko się staram.
Sporne słowo „chrześcijaństwo”, Boldusia jest głęboko wierząca. Wynikająca z emocji, wielka litera, spornej pisowni nie jest błędem wartym aż takiego potępienia, takich słów, ataku./ Zawoalowanego czy nie)
Boldusia w każdym swoim poście okazuje swój szacunek dla rozmówcy. Myślę, że zasługuje na odwzajemnienie i niepotrzebne są zawoalowane, jednak dostrzegalne ataki.
Boldusia wnosi na forum bardzo dużo. To nie tylko są jej wiersze, to też są jej wypowiedzi, można się z nimi zgadzać lub nie, po to między innymi otwiera się fora. Przytakiwać można i beż wymiany zdań.
Coś skradnę:
„Dajcie sobie na luz, bo za chwilę wydrapiecie sobie oczy. Kłócicie się na tematy już dawno rozwiązane (hogan bodajże pokazała je w linku). Naprawdę nie rozumiem tej dyskusji... Wy tak serio?”
No... ja też nie chcę, aby mnie idiotą określano za popełnione wykroczenia językowe... pewnie się odetnę, bez zwracaniu uwagi na piękno i precyzję języka polskiego.
Chcecie wywołać lęk u piszących swoje posty?
Argumentacja ma ganić ewentualnie błędy językowe, domagać się perfekcji formy, by poprzeć lub zwalczyć treść.
Wiem przesada... ale przesadą są te powyższe kończące temat posty.
Uprzedzając... proszę mi nie pisać, jakobym coś źle zrozumiał, ja dobrze intencje i sens odebrałem.
Pozdrawiam.







