Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.36
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Takie tam sporadyczne zabawy w pisanie
#31

wsydzamsie

Zarumieniłem się.
Bardzo mi miło i dziękuję za ciepłe słowo.
Odpowiedz
#32

Polliter, rozumiem, że miałeś inny przekaz ale zauważ, że to co napisałam, jest jakby wyjaśnieniem(po części) tego, co nas trapi.
Czasem też bywa tak, że możemy zatęsknić za tym "ciągnącym" się życiem po stracie kogoś bliskiego i mam tu na myśli konkretną osobę.
Moja znajoma straciła swego partnera w wypadku samochodowym, przeżyła straszny koszar swego życia, bo w wypadku nieodwracalne
skutki poniósł też syn(już dwa lata leży w szpitalu jak roślinka i nie ma z nim kontaktu) a drugi był połamany. Ona w tamtej chwili chciała
z sobą też skończyć, bo życie się jej zawaliło. Jednakże miała przy sobie życzliwe osoby, które tłumaczyły, że jak jej zabraknie, to kto
zajmie się jej synem w szpitalu, kto zajmie się synem tym, co był połamany i że jej życie także ma swoją wartość, itd. Udało się to
jakoś przetrwać ale może w miesiąc po całym zdarzeniu, chciała zrobić sobie tatuaż na nadgarstku, upamiętniający jej ukochanego.
Wszyscy wtórowali i chwalili inicjatywę... tylko chyba ja byłam przeciwna i skutecznie "wybiłam" to z jej głowy. Nie zrobiła tatuażu.
I teraz, tzn., gdzieś od pół roku ma nowego partnera i to o jakieś 20 lat od niej młodszego. Jak się spotkałyśmy, to powiedziałam tak:
"Widzisz, chyba dobrze Ci poradziłam, bo co teraz byś zrobiła z tym tatuażem", pozbyłabyś się? Nie, nie pozbyłabyś się, bo swego
zmarłego partnera masz nadal w sercu i miałabyś wyrzuty sumienia a tak, dziś nie musisz się tym martwić, on nadal jest w Twoim
sercu a Ty masz prawo do dalszego i szczęśliwego życia, tym bardziej, że on też by tego chciał dla Ciebie".
Odpowiedziała: " Izunia, miałaś cholerną rację, dziękuję Ci że mi to w porę uświadomiłaś".
Ten przykład, nawiązuje do mego zdania o tęsknocie do "ciągnącego" się życia. Mogła jednym tatuażem skreślić swoje życie a jak na jej
drodze pojawiłby się ktoś inny, to miałaby opory lecz serce nie sługa i nie wiemy kiedy "ciągnące" się życie może być nam bardzo potrzebne.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#33

Ależ mnie to w ogóle nie przeszkadza. Uważam, że opublikowany tekst przestaje być własnością autora i należy do czytelnika, który może go interpretować jak chce. Każdy autor się cieszy, gdy jego tekst prowokuje czytelnika do przemyśleń i różnych interpretacji, więc mogę jedynie jeszcze raz Ci podziękować za komentarz i zostawienie śladu pod moim tekstem.
Odpowiedz
#34

W takim razie, obydwoje jesteśmy zadowoleni ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#35

Dziś nie jestem lirycznym poetą

Zagrajmy w dwa ognie,
mój ogień
przeciwko twojemu.

Rozniećmy pożar
niczym dzieci
bawiące się zapałkami -
piromani zwierzęcego instynktu.

Dziś nie jestem lirycznym poetą.
Dziś chcę cię przelecieć.
Odpowiedz
#36

Albo nie będzie nikogo, bo wirus ich powali ubawa2

Fajne wierszyki!

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#37

Cytat:To wiersz pisany dawno chyba, może się mylę.


Nie mylisz się, napisałem go tak dawno, że już nie pamiętam kiedy. Jakieś 20 lat temu, dobre ponad 20.
Często odgrzebuję różne starocie.  :-)

Poniżej też staroć, choć nie aż tak stary:


dzieciobójca

zabijam rozkapryszone dziecko
ma 38 lat i ciągle rośnie

ohyda

kiedyś je karmiłem
przewijałem
śpiewałem kołysanki

ti ti ti łobuziaku

wychowałem potwora
mieszka w moim mózgu
i nie chce się wyprowadzić

nazwałem go Ego
bo to dobre imię dla chłopca
Odpowiedz
#38

Wychowałeś swoje ego? To sukces, bo ja swego okiełznać nie mogę ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#39

Z okazji zbliżających się Świąt taki stary mój wierszyk:

Mesjasz obłaskawia krzyż

głaszczę drzazgi
zanim napiją się krwi
mojej świętej

(poddam się drewnu
chociaż to ja jestem cieślą)

zatrzepocę rozpostarty na tobie
niczym żagiel na maszcie
statku zdążającego ku ludom
które mnie nie znają

zawieszę cię na szyjach
papieży
i plebsu
jak pętlę

obiecam sławę
będziesz symbolem
miłości płynącej
w strugach krwi

ale najpierw
połączmy się
komunią gwoździ
Odpowiedz
#40

(31-03-2020, 18:10 )polliter napisał(a):  Dziś nie jestem lirycznym poetą

Zagrajmy w dwa ognie,
mój ogień
przeciwko twojemu.

Rozniećmy pożar
niczym dzieci
bawiące się zapałkami -
piromani zwierzęcego instynktu.

Dziś nie jestem lirycznym poetą.
Dziś chcę cię przelecieć.
  Ło,zajefajne ubawa
Normalnie az zazdroszczę Twojej Kobiecie ,heheheh.Wklej coś jeszcze swojego ubawa 



Brawo
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości