Ocena wątku:
  • 15 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Spowiedź
#31

Zdaje Ci się, że wiesz Krzysiu, wiesz tylko podstawę, gwarantuję Ci to.

Nie o to jednak chodzi w tym temacie, chodzi o to, że księża nie mają wyjścia, albo są nieskazitelni albo wynocha z kościoła.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#32

(27-08-2014, 21:30 )hogan napisał(a):  Zdaje Ci się, że wiesz Krzysiu, wiesz tylko podstawę, gwarantuję Ci to.

Nie o to jednak chodzi w tym temacie, chodzi o to, że księża nie mają wyjścia, albo są nieskazitelni albo wynocha z kościoła.
hug
Odpowiedz
#33

Spowiadać się, czy nie spowiadać?

Pismo nigdzie nie naucza o spowiedzi grzechów przed kapłanem.
Po pierwsze, Nowy Testament nie naucza, że są kapłani w Nowym Przymierzu. Natomiast, Nowy Testament naucza, ze wszyscy wierzący są kapłanami.
1 Piotra 2:5-9 przedstawia wierzących jako „święte kapłaństwo” i „ królewskie kapłaństwo”. Objawienie 1:6 i 5:10 oba fragmenty przedstawiają wierzących jako „ród królewski i kapłanów” .

W Starym Przymierzu, wierni musieli przybliżać się do Boga poprzez kapłanów.

Kapłani byli pośrednikami między ludźmi a Bogiem.

Kapłani składali ofiary Bogu w imieniu ludzi.

To juz jest niepotrzebne.

Dzięki ofierze Jezusa , możemy obecnie przychodzić przed Boży tron z odwagą (Hebrajczyków 4:16).

Zasłona w świątyni która rozdarła się na dwoje przy śmierć Jezusa, a która była symbolem muru oddzielającego Boga od ludzkości, została zniszczona.

Możemy bezpośrednio przybliżać się do Boga, sami z siebie, bez używania ludzkich pośredników.

Dlaczego?

Ponieważ Jezus Chrystus jest naszym wielkim Arcykapłanem (Hebrajczyków 4:14-15; 10:21), i jedynym pośrednikiem miedzy nami a Bogiem (1 Tymoteusza 2:15).

Nowy Testament naucza nas że mają być starsi kościoła (1 Tymoteusza 3), diakoni (1 Tymoteusza 3), biskupi(Tytusa 1:6-9), i pastorzy (Efezjan 4:11) – ale nie kapłani.

Jeśli chodzi o wyznawanie grzechów to 1 Jana 1:9 mówi o tym, że wierzący mają wyznawać grzechy Bogu.

Jeśli wyznajemy nasze grzechy Bogu on jest wierny i sprawiedliwy aby nam je przebaczyć.
Jakuba 5:16 mówi o wyznawaniu swoich przewinień “jedni drugim,” ale to nie to samo co wyznawanie grzechów kapłanowi jak naucza Kościół Rzymskokatolicki.

Kapłani / przywódcy kościelni nie są nigdzie wymieniani w kontekście Jakuba 5:16. Co więcej, Jakuba 5:16 nie łączy przebaczenia grzechów z wyznawaniem grzechów “jedni drugim.”

Kościół Rzymskokatolicki opiera swoja praktykę spowiedzi, przede wszystkim na katolickiej tradycji.

Słowo o źródle powyższego tekstu:
Będziemy całkowicie szczerzy, GotQuestions.org nie jest służbą katolicką.
Jesteśmy mocno przekonani, że Biblia powinna być naszym przewodnikiem wiary oraz praktyki.
Uznajemy wartość tradycji kościoła, jednak nie akceptujemy żadnych tradycji, o których Słowo Boże nie przemawia w jasny sposób.


Czytaj więcej: http://www.gotquestions.org/Polski/spowi...z3BgJTXByL

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#34

Osobiście zgadzam się w zupełności z tym co przekazałeś Krzysiu. Tak samo sama to sobie tłumaczę a więc nie jest żadną trudnością aby każdy człowiek doszedł do tych samych wniosków bez słuchania tego co "głoszą" księża.
Zawsze też powtarzam, że Biblia jest Słowem Boga zrozumiałym nawet dla najprostszych ludzi, bo taka miała właśnie być gdyż Bóg poprzez Swoje Słowo, chciał dotrzeć do każdego.
Tam gdzie są jakieś opisy symboliczne, itd., to tłumaczę sobie jako coś, co nie jest mi dane zrozumieć w danej chwili ale na koniec sugeruję się wypowiedzią, że przyjdzie dzień, że wszystko zrozumiemy ale wiedzę człowiekowi Bóg musi stopniować aby najzwyczajniej- nie zwariował.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#35

Spowiedź w konfesjonale ma swoje zalety terapeutyczne, spowiadający czuje się uwolniony od brzemienia grzechów a także chroni go przed samo usprawiedliwianiem się.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#36

Zwłaszcza to drugie :lol: A poza tym co z tej spowiedzi, jak jeden z drugim zanim wyjdzie z kościoła to już nagrzeszy plotkując o innych ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#37

(28-08-2014, 20:20 )hogan napisał(a):  Zwłaszcza to drugie :lol: A poza tym co z tej spowiedzi, jak jeden z drugim zanim wyjdzie z kościoła to już nagrzeszy plotkując o innych ubawa2
Gdzie tak jest....????
No ale to już problem tego jednego i drugiego, nie wszyscy chyba tak robią????czy się myle..???
Idąc tym tropem to mycie też jest pozbawione sensu, bo się jeden z drugim zaraz pobrudzą......a przecież brud po osiągnięciu cm sam odpada.
Odpowiedz
#38

Wszędzie i zawsze tak jest.
Może to przykre jako dla Ciebie, katolika ale niestety tak jest, dostając pokutę i wyznając grzechy, ludzie czują się, że są usprawiedliwieni za swoje przewinienia.
Czy tak nie jest??? I czy zaraz nie wracają do spowiedzi? No bo przecież jak tak by nie było, to nie musieliby drugi raz się spowiadać, prawda?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#39

(28-08-2014, 23:16 )hogan napisał(a):  Wszędzie i zawsze tak jest.
Może to przykre jako dla Ciebie, katolika ale niestety tak jest, dostając pokutę i wyznając grzechy, ludzie czują się, że są usprawiedliwieni za swoje przewinienia.
Czy tak nie jest??? I czy zaraz nie wracają do spowiedzi? No bo przecież jak tak by nie było, to nie musieliby drugi raz się spowiadać, prawda?
Nie dlaczego przykre. Z tego wynika ąe katolicy to normalni, przeciętni doświadczający ludzkich potknięć i słabości ludzie, po to jest ta spowiedź która jest oczyszczeniem dla nas. No nie wiedziałem że mam zaszczyt pisać i kimś, osobą nadprzyrodzoną której coś tak niskiego jak grzech i potknięcie czasami dla niego jest obce. Niestety jestem zwykłym szarym, pełnym słabości i dalekim od anielskiego ideau człowiekiem i czasami zdarza mi się popełniać nawet te same grzeszki. Mam przy tym Nadzieje że nie jestem w tym osamotniony, nie tylko w środowisku katolików, ale ludzi. Gorzej gdybym był aniołem, pewno czuł bym się wyalienowany...ale nie jestem. Nie znaczy że nie dążę di poprawy, jest to bowiem warunkiem dobrej spowiedzi, zadośćuczynienie, żal za grzechy, przebaczenie,,,wiele jet tego bym mógł poczuł się oczyszczony, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, pokuta .Tak że wiele jeszcze. Dość płytko podeszłaś do sprawy...no i te patologię,,,,nie oddaje to Sprewy.
hi
Odpowiedz
#40

(29-08-2014, 2:13 )Siwy napisał(a):  No nie wiedziałem że mam zaszczyt pisać i kimś, osobą nadprzyrodzoną której coś tak niskiego jak grzech i potknięcie czasami dla niego jest obce.

Nie wiem kogo masz na myśli, bo te sprawy dogłębnie wyjaśniłam już wcześniej a więc nie odbieram tego do siebie. Przykre jednak jest to jak postrzegasz innych ludzi, którzy nie popierają katolicyzmu bo do Boga jak o mnie chodzi, nic nie mam i miłuję Go całym sercem. A że pisałam o katolikach to chyba proste! Taka spowiedź jest włącznie praktykowana u katolików.

Ja jak pisałam, wolę porozmawiać z Bogiem i mam pewność, że mnie wysłucha, niż żeby jakiś ksiądz plotkował o moich grzechach i do tego wyśmiewał. To jest zwykły człowiek, który sam sobie nadał status osoby wyróżnionej względem Boga, Bóg takiego księdza nigdy nie namaścił Duchem Świętym. A więc mi jest bez różnicy czy ja swoje grzechy powierzyłabym Tobie czy komukolwiek czy takiemu klerowi.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości