Liczba postów: 876
Liczba wątków: 30
Dołączył: 24 Apr 2016
Reputacja:
30
Lokalizacja: Kraków
Taka uwaga, chociaz nie bardzo pasuje, bo tu ma byc tylko muzyka.
Mam od dluzszego czasu (kilkanascie lat moze) wrazenie,ze nowsze utwory muzyczne sa przerobka starszych , a nowe filmy nie sa takie jak te starsze (chocby z lat 70-80).
Czy Wy tez macie podobne odczucia?
Jak np. widze Bronsona wiszacego na stopniu wagonu, to wiem,ze on tam naprawde wisial (wzglednie jego sobowtor kaskader,ale zywy czlowiek,a nie montaz komputerowy).W nowszych filmach mam wrazenie,ze sa sztuczne.Pewnie wlasnie przez to.
No i te nowsze filmy czesto nie maja fabuly, tzn.nie opowiadaja jakiejs historii, tylko sa ciagiem wydarzen bez kierunku, zakonczenia i logicznego powiazania.
Chrzanie czy cos w tym jest?
Jestem ciekaw porownania .Czy Wy macie podobnie?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2016, 1:21 przez
rewind.)