Ocena wątku:
  • 42 głosów - średnia: 2.93
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Co dziś przygotowujesz na obiad?
#21

Pośpiech zawsze jest złym doradcą ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#22

Zapomniałem o zupie bo też miałem wczoraj rosół. Z kury hodowanej u siebie.
Z burakiem muszę wypróbować. Tylko czy burak nie zmieni nieco smaku rosołu?
Marchew która się dodaje do rosołu także wpływa na jego kolor. Tylko że na smak także bo jak więcej marchwi to i rosół bardziej słodki się robi.
U mnie tak jak u Hybryś musi być tłusty. Tłuszcz ma pływać po powierzchni.
Makaronu sam nie robię tylko z lenistwa bo makarony są już na wysokim poziomie więc mi się nie chce. Ale czasami zrobię. Różnicę w smaku owszem czuć.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#23

Jak o mnie chodzi,to nie lubię od dziecka gotowanej marchewki ale dodaję ze względu tego, co Karbon napisał. ubawa Pomyślałam o zmianie smaku tak jak Ty Karbon ale z drugiej strony, do rosołu daje się warzywa, jakie ma się pod ręką. :wink: Także więc myślę, że źle nie wpłynęłaby taka zmiana na rosół.
I dlatego też, burak mógłby okazać się lepszym rozwiązaniem od marchewki, w moim przypadku bo jej nie lubię.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#24

(28-07-2014, 7:51 )karbon napisał(a):  Zapomniałem o zupie bo też miałem wczoraj rosół. Z kury hodowanej u siebie.
Z burakiem muszę wypróbować. Tylko czy burak nie zmieni nieco smaku rosołu?
Marchew która się dodaje do rosołu także wpływa na jego kolor. Tylko że na smak także bo jak więcej marchwi to i rosół bardziej słodki się robi.
U mnie tak jak u Hybryś musi być tłusty. Tłuszcz ma pływać po powierzchni.
Makaronu sam nie robię tylko z lenistwa bo makarony są już na wysokim poziomie więc mi się nie chce. Ale czasami zrobię. Różnicę w smaku owszem czuć.

nie zmieni przecie to będą ze dwa trzy plasterki grubości do 1 cm. Oczywiście ilość buraka zależy od ilości gotowanego rosołu :-) Buraki to stary przepis jeszcze mojej prababci.

Makaron domowy ma to do siebie, że jest zupełnie innej mąki i ma w środku jajka. Ten sklepowy przeważnie jest z semoliny, ma ten plus, że nie trzeba w zasadzie go hartować, a minus długo się gotuje - domowy to w zasadzie jedna minuta no i smak różni się dość wyraźnie.
Odpowiedz
#25

Co do gotowania kupnego makaronu, najlepszym sposobem jest wrzucenie na wrzącą wodę i gotowanie do chwili aż zacznie kipieć(około minuty), wyłączamy i zostawiamy pod przykryciem. Jak jest jeszcze twardy to sam "dojdzie" stojąc pod przykryciem.

I mój sposób- zawsze dodaję naturalne masło do gotowanego makaronu, wtedy makaron jest żółty i ma wspaniały smak.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#26

Dzisiaj, resztki wczorajszego rosołu z kaczki i kołduny z tartych ziemniaków nadziewane całymi surowymi kawałkami karkówki, polane smalcem z cebulą
Odpowiedz
#27

(28-07-2014, 15:54 )Lampart napisał(a):  Dzisiaj, resztki wczorajszego rosołu z kaczki i kołduny z tartych ziemniaków nadziewane całymi surowymi kawałkami karkówki, polane smalcem z cebulą
Ślinotoku dostanę... zreccici
Ja dzisiaj dojadam wczorajsze pozostałości. tease2

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#28

Musisz sobie zrobić to doskonałe choć raczej mało znane danie. W zasadzie proste - trudność chyba jedynie polega na zrobieniu "mąki" ze świeżych ziemniaków choć i to w zasadzie żadna trudność. Nagroda smakowa jednak jest warta tego.
Odpowiedz
#29

Kołduny są bardzo podobne to kartaczy, są pyszne!
Mało kiedy robię, bo to pracochłonne i nie mam już tyle sił w dłoniach jak kiedyś aby wycisnąć surowe ziemianki, do tego potrzebuję pomocy. gwizdze
No i bez boczku ale nadziewane mielonym mięsem a boczek z cebulką to tylko do polania z tłuszczem... chyba gdzieś był mój przepis na starym forum alealeniewei
Jak znajdę to wstawię do tego działu. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#30

ja nie dodaję boczku, ciasto jest z tartych ziemniaków wyciśniętych na max, aż powstanie biała od skrobi mąka zaś farsz to kawałki surowej karkówki z cebula i przyprawami
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości