12-11-2020, 23:26
Wyraz na "w" zastąpiłam łomotem. 
I zgadzam się z Tobą w zupełności. Ale niektórzy tego nie rozumieją i mieszają jedno z drugim.
Myślą, że to Ci co są za aborcją się leli a to byli jacyś oddzielni, całkiem wynaturzeni, sami od siebie po prostu.
Z drugiej strony, im też się nie dziwię, bo wielu ludziom wszystko już podeszło powyżej czubka głowy i stąd takie
reakcje. Coś w sensie, że mamy tego wszystkiego dość, tych protestów, wirusów, masek, obostrzeń, zakazów
wychodzenia czy puszczenia bąka, to teraz wam pokażemy kto tu rządzi. Ale chyba nie liczyli na to, że policja
wyjdzie, bo Trzaskowski zapowiedział, że nie będzie bicia i policji ale jednak była i musiała być. Chociaż w zasadzie,
pojawiła się dość późno ale wiem dlaczego. Wśród tłumu byli policjanci w cywilu i to oni byli na "straży" że jakby
coś się działo, to mają dać znać. I tak się stało. Zauważyli zadymiarzy, dali cynk i dopiero policja zwartym szeregiem
wkroczyła. Nawet jeden reporter( z niezależnej) mówił w transmisji na żywo: A gdzie policja, nie ma policji?
Ludzie byli zdziwieni, że na początku nie było widać ani jednego gliniarza a potem wyskoczyli niewiadome skąd.
W końcu od tego są ale ten wpiernicz dla gliniarzy też się należał, za to choćby jak na proteście kobiety traktowali a może
właśnie o to im poszło?

I zgadzam się z Tobą w zupełności. Ale niektórzy tego nie rozumieją i mieszają jedno z drugim.
Myślą, że to Ci co są za aborcją się leli a to byli jacyś oddzielni, całkiem wynaturzeni, sami od siebie po prostu.
Z drugiej strony, im też się nie dziwię, bo wielu ludziom wszystko już podeszło powyżej czubka głowy i stąd takie
reakcje. Coś w sensie, że mamy tego wszystkiego dość, tych protestów, wirusów, masek, obostrzeń, zakazów
wychodzenia czy puszczenia bąka, to teraz wam pokażemy kto tu rządzi. Ale chyba nie liczyli na to, że policja
wyjdzie, bo Trzaskowski zapowiedział, że nie będzie bicia i policji ale jednak była i musiała być. Chociaż w zasadzie,
pojawiła się dość późno ale wiem dlaczego. Wśród tłumu byli policjanci w cywilu i to oni byli na "straży" że jakby
coś się działo, to mają dać znać. I tak się stało. Zauważyli zadymiarzy, dali cynk i dopiero policja zwartym szeregiem
wkroczyła. Nawet jeden reporter( z niezależnej) mówił w transmisji na żywo: A gdzie policja, nie ma policji?
Ludzie byli zdziwieni, że na początku nie było widać ani jednego gliniarza a potem wyskoczyli niewiadome skąd.
W końcu od tego są ale ten wpiernicz dla gliniarzy też się należał, za to choćby jak na proteście kobiety traktowali a może
właśnie o to im poszło?







