Liczba postów: 773
Liczba wątków: 19
Dołączył: 16 Mar 2020
Reputacja:
211
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tilburg
Więc streszczę: jest to artykuł o domach publicznych w obozach koncentracyjnych i więźniarkach, które zmuszano, ale częściej robiły to z własnej woli za lepsze jedzenie, do "pracy" w takich miejscach. Autor pisze o tym jak wyglądały takie wizyty, komu przysługiwał ten przywilej i jak po wyzwoleniu traktowano te kobiety. Uznane zostały za dziwki, którym nie należą się rekompensaty, traktowano je jak kapo, kolaborantki. Młode dziewczyny nawet nie wiedziały gdzie idą, mówiono im tylko, że będą mieć lepsze warunki i wyżywienie, dopiero gdy się zgodziły dowiadywały się co to za praca. Wiele z nich poddanych zostało brutalnym aborcjom (bo oczywiście nie było antykoncepcji), po których już nigdy nie mogły mieć dzieci. Z obozów wracały ludzkie wraki o zdewastowanej psychice, wiele z nich popełniało samobójstwa. Te kobiety były żywymi trupami i to im dedykuję swój wiersz.
Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
Osiem różowych krzyży- tam w Ciudat Juarez.
Wiem też o tym piekle, kobiet, i to trwa nadal.
Chciałabym by był lepszy. Czy wierzę, coraz mniej. W temacie "Dom podzielony" że nie rozumiem tego świata, świat na głowie stoi.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-03-2020, 7:54 przez
hogan.)
Liczba postów: 206
Liczba wątków: 5
Dołączył: 24 Jan 2017
Reputacja:
54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Niemcy
No... dziewczyny, zwykle porywane pracownice z miejscowych zakładów. Najczęściej nie są to osoby z tego miasta, przyjezdne w poszukiwaniu pracy. Takie nie są poszukiwane, nikt alarmu nie robi.
Zwloki sa okaleczone. czesto skrepowane jakimis drutami... to trwa już od wielu lat... i nie robi tego jakiś masowy morderca. To jest kryte przez polityków morderstwo.
Epstein był tylko częścią jakiegoś systemu.
On uciekł... ale wszystko trwa nadal.
Wielcy tego świata, korzystają z naiwności mas... wybierają sobie z koszyka jednostki...
A w razie czego zawsze można jakiś wirus wymyślony, ukoronowany... na pomoc przywołać i krnąbrne masy skutecznie uciszyć.
Liczba postów: 773
Liczba wątków: 19
Dołączył: 16 Mar 2020
Reputacja:
211
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tilburg
strata
mur mokry od krwi
głowa rozpłatana
na dwie równe części
moją i twoją
twoją i moją
moją
widzę czerń
w tylu odcieniach jakby
przepuszczoną
przez pryzmat
mówią życie jest za krótkie
ale to nieprawda
życie jest za długie
za długie
o jedną śmierć
Liczba postów: 773
Liczba wątków: 19
Dołączył: 16 Mar 2020
Reputacja:
211
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tilburg
Dziękuję za piękną interpretację i komentarz.
Chociaż pisząc to miałem inny przekaz na myśli, dla mnie to tekst o życiu po stracie bliskiej osoby. "Mówią, życie jest za krótkie", ale nagle staje się za długie, gdy odchodzi ktoś bliski. Za długie, bo trzeba żyć bez tej osoby, trzeba żyć, chociaż to życie traci sens. Ciągnie się minuta za minutą, godzina za godziną, dzień za dniem, staje się zbyt długie, bo też chcielibyśmy już odejść do drugiej osoby, a wciąż musimy żyć.
Takie przemyślenia przyświecały mi podczas pisania. To wiersz o rozpaczy i samotności po nagłej śmierci osoby, którą kochaliśmy. Jeden z najsmutniejszych wierszy, jaki napisałem.