Odpowiem Tobie Hogan.
Myślę, że nie musisz otwierać oczu nikomu, katolikom też. Chodzę do Kościoła, nie do księdza.
Jesteśmy już duzi. Rozumni.
Padnie zaraz może słowo, jak z tej listy, którą na forum dałaś.
Pedofilia jest przestępstwem, ktokolwiek je popełni, powinien siedzieć- bez względu na to kim jest.
Jest też tak, że nie wrzuca się wszystkich do jednego worka.
Niedawno w temacie: "Miłość i pożądanie'"napisałaś, że Papież Franciszek uczy seksu dzieci, bo "Wyborcza" tak napisała.
To jest absolut i kropka. Nie.
Wyborcza wzięła jedno zdanie z adhortacji
Amoris Laetitia (Radość Miłości).
O płodności i zdolności prokreacyjnej. No nic- Franciszek seksu uczy. Jedno zdanie, nawet nie.
Papież mówi o miłości małżeńskiej, rodziny. Miłość jest płodna, prokreacyjna, bo się mnoży na wszystkich,
bliższych, dalszych, nawet na sąsiadów.
Ale wiem, że łatwo tak pisać na katolików.
Katolicy nie wyjdą na ulicę z Krzyżami na szyjach, nie będą to robić, co robią wyznawcy innych religii.
Przytoczyłam wyżej tygodnik "Charlie Hebdo"- to co się stało z dziennikarzami, rysownikami. Za co zginęli?
Za rysunek szczerbatego Mahometa. Jakoś nikomu z katolików, nie przyszło do głowy, gdy był rysunek siedzącego Papieża na wc.
Neutralność na czym innym polega.
To już wszystko.