Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
To też racja, że wszystko działa w drugą stronę. Tylko jeszcze tak się zastanawiam, czy przypadkiem nie robią tak Ci co sami
są niedowartościowani i chcą za wszelką cenę pokazać, że są naj.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 3,857
Liczba wątków: 4
Dołączył: 20 Jun 2015
Reputacja:
111
Płeć: Nie ujawnię
Bardzo dużo osób dzieli innych ze względu na choroby. Ludzie maja "zakodowane" w głowie choćby tylko nazwy chorób i automatycznie się odsuwają, często też nawet nie znając choroby, wolą stać "dwa kroki z tyłu", bo nie są pewni, jak chora osoba może się zachować. Takie działanie - "na wszelki wypadek". Tak dzieje się bardzo często w stosunku do ludzi chorych psychicznie, czy neurologicznie.
Liczba postów: 3,857
Liczba wątków: 4
Dołączył: 20 Jun 2015
Reputacja:
111
Płeć: Nie ujawnię
Wiele osób nie znając innych, a często tylko widząc dokonuje podziału. Kiedyś spotkałam się z sytuacją, gdy w przerwie koncertu, jedna z osób powiedziała do drugiej wskazując na młodą dziewczynę "po co ona przyszła - ma autyzm i tak nie zrozumie, oni inaczej myślą".
Podziału dokonują ludzie już w głowie, myślą stereotypowo, nie zastanawiając się, a bardzo często powtarzając słowa innych.
Liczba postów: 1,607
Liczba wątków: 35
Dołączył: 10 Aug 2014
Reputacja:
273
Płeć: Mężczyzna
Podziały to nic złego. Ludzie mają naturalną potrzebę przynalezności np. do rodziny, miejsca w którym mieszkają np. ludzie są dumni, że są Polakami. Problem pojawia dopiero gdy pojawią się różne anty- czy -izmy i zaczyna przypisywać się stereotypowe cechy danej grupy, nie zwracając uwagi na to, że każdy człowiek jest wyjątkowy.
Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Liczba postów: 3,857
Liczba wątków: 4
Dołączył: 20 Jun 2015
Reputacja:
111
Płeć: Nie ujawnię
To, że ludzie czują jakąś potrzebę przynależności do grupy, to raczej wynika z natury człowieka, faktu, że jest "zwierzęciem stadnym" i raczej lepiej się czuje w grupie (z niewielkimi wyjątkami). Nie jest żadnym podziałem fakt, że jedni maja rodziny, a inni nie, jedni są dumni ze swojej polskości, inni mniej.
Uważam, ze większość ludzi "szufladkuje" innych, dokonuje różnych podziałów w swojej głowie nawet nie znając tych osób. Bardzo często jest to wynikiem jakiejś asekuracji, żeby się nie "wychylić" i być takim, jak większość, bo nie wiadomo... Bywa, że żyjemy np w środowisku, gdzie jest więcej ludzi wierzących i chcemy tam pozostać, kiedy tamci głośno potępią ateistów, przyłączymy się do tego, żeby nie być wykluczonym z tego środowiska.
Podziały moim zdaniem, sa czymś złym, a bywają zachowane i często pielęgnowane "z dziada pradziada" - wystarczy popatrzeć na film "Sami swoi" - w humorystyczny sposób pokazane są tam podziały; człowiek się rodzi i od początku wpaja mu się pewne rzeczy - kto jest dobry, kto zły, od kogo trzeba z daleka. Tacy ludzie w późniejszym życiu dokonują podziałów automatycznie, nie zastanawiając się i bardzo krzywdzą innych.
Liczba postów: 15,296
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Ja dzielę ludzi na tych co ich znam, tych co nie znam.
Tych co lubię.
Tych co lubię mniej.
Takich których organicznie wręcz nie cierpię a z jakiegoś dziwnego powodu się gdzieś w pobliżu pojawiają.
No i jeszcze tu jestem Ja, w tym wszystkim
Ja to kolejny odłam ludzkości, po prostu Ja.