Ocena wątku:
  • 32 głosów - średnia: 3.16
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Psy w moim domu.
#21

Słusznie...niech Alex łyknie trochę historii ubawa2
Odpowiedz
#22

(11-04-2015, 20:38 )hogan napisał(a):  Wpuszcza dzieci a sprawdziłeś jak reaguje gdy chcą wyjść?

Mój Kubuś co miałam go jeszcze w wieku szkolnym, wpuścił każdego ale nie wypuścił cwaniak

Chyba wypuszcza.Inaczej by krzyczały.Nie wiem jak zareagował by na obcych dorosłych.

A teraz nastepna fotka.Poszliśmy nad rzekę.W oddali widać most.

[Obrazek: m8jz6a6tuh4w.jpg]
Odpowiedz
#23

Piękne tereny na spacery, mój Heron może tylko o takich pomarzyć. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#24

(11-04-2015, 20:48 )mysz napisał(a):  Słusznie...niech Alex łyknie trochę historii ubawa2

Widać nie lubi historii,bo niechciał tam siedzieć.Pom minucie ciągnął mnie dalej.

No to poszliśmy
[Obrazek: nc2cvlz57tfu.jpg]
Odpowiedz
#25

(11-04-2015, 20:55 )hogan napisał(a):  Piękne tereny na spacery, mój Heron może tylko o takich pomarzyć. ubawa

No nie przesadzaj.W Gdyni nie ma gdzie chodzić ? alealeniewei
Odpowiedz
#26

Chodzić jest gdzie ale nie ma gdzie spuścić Herona ze smyczy bo wszędzie są ludzie ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#27

(11-04-2015, 21:22 )hogan napisał(a):  Chodzić jest gdzie ale nie ma gdzie spuścić Herona ze smyczy bo wszędzie są ludzie ubawa2

Ja Alexa tez nie spuszczam ze smyczy.Bo jeszcze by nawiał,albo odpłynął. ubawa2
Odpowiedz
#28

I Ty Jimmy kiedyś pisałeś, że nie masz gdzie spacerować...a tu proszę, okazuje się, że możesz wypuścić się przed siebie hen, hen ubawa2
Odpowiedz
#29

(11-04-2015, 21:26 )Jimmy napisał(a):  Ja Alexa tez nie spuszczam ze smyczy.Bo jeszcze by nawiał,albo odpłynął. ubawa2

W Twoim przypadku wcale nie dziwię się gdyż to pies "z odzysku" a taki może zechcieć szukania byłych właścicieli... no chyba, że długo już by był u Was.
Tak jak moja Hera, ona tez dopiero po półtoraj roku była spuszczana ze smyczy. Ale wtedy miałam inne warunki, teraz do takiego terenu musiałabym dojechać miejskim autobusem.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#30

(11-04-2015, 21:44 )hogan napisał(a):  
(11-04-2015, 21:26 )Jimmy napisał(a):  Ja Alexa tez nie spuszczam ze smyczy.Bo jeszcze by nawiał,albo odpłynął. ubawa2

W Twoim przypadku wcale nie dziwię się gdyż to pies "z odzysku" a taki może zechcieć szukania byłych właścicieli... no chyba, że długo już by był u Was.
Tak jak moja Hera, ona tez dopiero po półtoraj roku była spuszczana ze smyczy. Ale wtedy miałam inne warunki, teraz do takiego terenu musiałabym dojechać miejskim autobusem.

Alex jest u nas od Wielkiej Soboty.Został wzięty ze schroniska.Dranie okaleczyli do ta tzn.wysterylizowali go wsad wsad
Myszko to zdaje się jedyna taka droga w naszej miejscowości,a właściwie poz nią.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości