Ocena wątku:
  • 40 głosów - średnia: 3.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Bestia czyli Heron

(06-12-2015, 14:06 )hogan napisał(a):  To prawda... no bo jak się w takim nie zakochać?

[Obrazek: 2430pah.jpg]

Nie ma innej możliwości, tylko miłość i czułość! Cudowny!

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz

Do lasu nie chodzimy, bo strach przed wilkami ale Heron już nauczył się perfekcyjnie wracania gdy zawołam a więc
pod blokami spuszczam go ze smyczy chociaż na chwilę  ubawa2

No i trawa zielona... koniec grudnia.   :zdziwienieke: 

[Obrazek: dm6u6g.jpg]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

A czemu zrobiłas zdjęcie Heronowi od tyłu ? zhm Ja bym Kory ze smyczy na spacerze nie spuścił.Jeszcze by uciekła i co ?
Odpowiedz

Jimmy, ja w kółko Macieju piszę Ci to samo a do Ciebie jak grochem o ścianę. Nie mam już sił, naprawdę.   zmeczony 
Psa należy uczyć! Uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć!

Heron biegł spuszczony ze smyczy i uchwyciłam go ale bardziej chodziło mi o zieloną trawę.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

Faktycznie trawka zielona. ubawa2
Odpowiedz

U Ciebie też taka zielona?  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

(23-12-2015, 0:32 )hogan napisał(a):  Jimmy, ja w kółko Macieju piszę Ci to samo a do Ciebie jak grochem o ścianę. Nie mam już sił, naprawdę.   zmeczony 
Psa należy uczyć! Uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć!

Heron biegł spuszczony ze smyczy i uchwyciłam go ale bardziej chodziło mi o zieloną trawę.

A Heron nie ucieka jak spuścisz go ze smyczy ? Problem w tym,że ja nie wiem jak się uczy psy.Nigdy tego nie robiłem.
Odpowiedz

Nie ucieka, bo tak jak pisałam, trzeba psa uczyć a ja Herona codziennie, non- stop uczę.
Ja podawałam Ci kilka razy jak się psa uczy ale zbagatelizowałeś to.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

No niestety, w czasie gdy budzi się instynkt łowczy, nikt chyba nad psem nie zapanuje.
Z bloku po lewej, zawsze taki starszy pan, wypuszcza kota na podwórko.
On, czyli ten kot, okropnie się panoszy na osiedlu ale do czasu... w końcu.
Od niedawna, ma już respekt do psów, bo wcześniej atakował psy! boisie
To z wczoraj, Heron tylko spuszczony ze smyczy, natychmiast udał się na łowy, na kota.
Biedak, zdążył na drzewo uciec... dobrze, że w ogóle zdążył i że dał radę wejść na drzewo, bo
to gruba klucha a nie kot.
Od teraz(z dzisiaj zauważyłam), jak widzi Herona nawet na smyczy, to zwiewa pod swoją klatkę. :zdziwienieke:

[Obrazek: opplq0.jpg]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

Ja miałam kiedyś rudego kota, nazywał się Rudolf...to dopiero był kot, ganiał wszystkie psy, wskakiwał im na plecy...przednie nogi miał krótsze i chodził ze sterczącym ogonem do góry jak antena, niezwykle wojowniczy...i któregoś dnia nie wrócił do domu sadsmut3 a mieliśmy go od maleńkiego kociaczka...w domu też rządziłubawa...może natrafił na odważnego i silnego psa? potrafił sam zaczepiać psy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości