(13-07-2024, 22:17 )polliter napisał(a): Ja nie zamierzam się licytować .....
Ani ja.

Miałem 2 homo kolegów w liceum , jednego lubiłem , drugiego mniej ,
ale obaj chętnie dorzucali się na wino i byli wporzo. Czasem ułatwiali
podryw panienek, bo kultura i poczucie humoru,, a nie konkurencja
Później znacznie...... -lubiłem przesiadywać w Wa-wie w Alhambrze (kawa w tygielkach)
W jakimś momencie Alhambra stała się niemal ' LG-only ' , czy BTQ+ to newim.
Za komuny było, to Oni sami jeszcze się nie znali na BTQ+
To była jedyna kawiarnia z tygielkami

Nie uniknołem 'awansów'

ale przydało się 'szkolne obycie' i spoko.
Po jakimś czasie traktowali mnie troche jak mebel , poza 'pożycz na fajki'
albo innymi drobiazgami.
Lubiłem tam być. Poza super kawą było 'teatrum' , namiętności, zdrady,
ekscytacje i wyzwiska, odejścia i powroty.
To nie jest ciche towarzycho w swoim gronie.

Ale i ciekawe rozmowy.
Z racji pozycji 'Mebla' wiem trochę co homo mówią miedzy sobą , jakie mają poglądy , problemy.
To nie jest to samo co homo mówi do hetero, ani co dziś wygłasza publicznie.

Ostatnio mam znajomą , która hmm... powiedzmy siedzi w geyowskiej atmosferze,
to prawie jak spora rodzina. wspólne wakacje, wyjazdy, imprezy ....
Tak z lekka reasumując ową lepszość, gorszość

Przeciętnie Homo jest inteligentniejszy od Hetero

bo musi ,
dowolna mniejszość potrzebuje zawsze więcej , rozumu by egzystować niż większość .
Jest też bardziej wrażliwy, wnikliwy, empatyczny.
Ale gorzej z równowagą emocjonalną, zrozumieniem siebie i świata.
Odpornością na nałogi, pokusy... nacisk inne takie.
To w supie plusuje u artystów, naukowców... Ale nima czego zazdrościć.