(06-08-2023, 19:10 )hogan napisał(a): Uii, kochanie Ty moje... jakbyś wiedział z czego karmę suchą robią, wyrzuciłbyś natychmiast. W większości, są
to odpady ze śmietnika, zmielone i do nich dodane trochę dla zapachu skór, oczu czy pazurów i kopyt zwierzęcych a w
odpadach metal, plastik, itd. To, czego nie daje się utylizować. Wielokrotnie znajdywałam kapsle od butelek,
kawałki puszek czy torby foliowe w suchej karmie.
Tak, o takie podroby chodzi i gotowane bo psy domowe źle trawią surowe mięso bo jest nafaszerowane chemią.
Odgotowane, minimalizuje tą chemię. Warzywa to marchew, korzeń pietruszki, trochę selera. Może być
kalarepka, buraki a nawet por. Ja wszystko wrzucam do dużego gara i gotuję do miękkości, bez żadnych
przypraw, ewentualnie można dodać natkę pietruszki, łyżkę cukru czy trochę pieprzu mielonego.
Jak już szykuję jedną porcję, to wyciągam z gara bez wody, bo to ma być na gęsto a nie jak zupka, drobno kroję i smacznego.
Mój pies najbardziej lubi żołądki i nerki.
Mogą też być wieprzowe podroby... ozory, serca, wątroba.
Mysle ze nieco przesadzasz Z TĄ SUCHĄ. Mój pierwszy pies, wolał sie bawić niż jeść, jadł kiedy mu się zachciało i ile mu sie zachcialo, rzadko do dna. Co czasem powodowało problemy.
To był wilk umiarkowanie rasowy

kilka lat mu gotowałem.
Potem sprobowałem karmy. I było ok.
A nawet zabawnie. (Piesek szedł do kuchni grzebał w misce wybierał ciemnego groszka
Jednego! Z tym groszkiem w zębach defilowa przez chałupe na balkon.
Zasiadał i powoli chrupiąc groszka obserwował.
Całkiem jak telewidz i słone paluszki.
Jak schrupał człapał do kuchni po następnego i tak do konca ciemnych. Wybieranie, zawsze 1 groszek, defilada, 'tv' z chrupaniem. Potem troche jasnych, ale przechodząc łypał na mnie z lekką dezaprobatą.
Jak zgłodniał zjadał reszte, juz bez celebracji

)
Ale to dygresja.
Wilk bez rodowodu, przezył ze mną bite 20 LAT.
Bez klopotó zdrowotnych.
15 lat na chapi, czasem pedigripal plus co ze stołu dobrego spadlo .
Nie uwierze do konca , ze karma to samo świństwo. Mysle ze jest nawet odrobine
lepsze niż kotlet zMc'donald , tyle ze lepiej nie widzieć jak i z czego to robią.
Surowe , chemia ... ? W świni krowie mogą być fosforany , ale raczej w wedlinach.
W kurach wątpie , tyle co z paszy przejdzie. Co tam moze byc?
Pies gdy je duzo surowego mięsa śmierdzi dość paskudnie, jak wilk.
To mi sie widzi glównym powodem , gtowania.

sobie zapisze te diete moze sie przydac. Mój piesek lubi buraczki, surówki z marchewki z selerem ..
Właściwie lubi prawie wszystko