Ocena wątku:
  • 35 głosów - średnia: 2.77
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#11

(06-08-2023, 7:54 )hogan napisał(a):  Metodą 'udostępnij', nie wiem czy zadziała, bo nie próbowałam.
Nie bangla. Czort z tym jak kto ciekaw to se kliknie.
 

 odpowiednia dieta... no na pewno nie sucha karma, tylko na przykład gotowane podroby z kurczaka i
warzywa.

-Co zlego w suchej karmie? Ja mam raczej pozytywne doswiadczenia.
-Ppodroby znaczy serca wątroba? Czemu gotowane.?
-Jakie ważywa?

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#12

Uii, kochanie Ty moje... jakbyś wiedział z czego karmę suchą robią, wyrzuciłbyś natychmiast. W większości, są
to odpady ze śmietnika, zmielone i do nich dodane trochę dla zapachu skór, oczu czy pazurów i kopyt zwierzęcych a w
odpadach metal, plastik, itd. To, czego nie daje się utylizować. Wielokrotnie znajdywałam kapsle od butelek,
kawałki puszek czy torby foliowe w suchej karmie.

Tak, o takie podroby chodzi i gotowane bo psy domowe źle trawią surowe mięso bo jest nafaszerowane chemią.
Odgotowane, minimalizuje tą chemię. Warzywa to marchew, korzeń pietruszki, trochę selera. Może być
kalarepka, buraki a nawet por. Ja wszystko wrzucam do dużego gara i gotuję do miękkości, bez żadnych
przypraw, ewentualnie można dodać natkę pietruszki, łyżkę cukru czy trochę pieprzu mielonego.
Jak już szykuję jedną porcję, to wyciągam z gara bez wody, bo to ma być na gęsto a nie jak zupka, drobno kroję i smacznego.

Mój pies najbardziej lubi żołądki i nerki.
Mogą też być wieprzowe podroby... ozory, serca, wątroba.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

(06-08-2023, 19:10 )hogan napisał(a):  Uii, kochanie Ty moje... jakbyś wiedział z czego karmę suchą robią, wyrzuciłbyś natychmiast. W większości, są
to odpady ze śmietnika, zmielone i do nich dodane trochę dla zapachu skór, oczu czy pazurów i kopyt zwierzęcych a w
odpadach metal, plastik, itd. To, czego nie daje się utylizować. Wielokrotnie znajdywałam kapsle od butelek,
kawałki puszek czy torby foliowe w suchej karmie.

Tak, o takie podroby chodzi i gotowane bo psy domowe źle trawią surowe mięso bo jest nafaszerowane chemią.
Odgotowane, minimalizuje tą chemię. Warzywa to marchew, korzeń pietruszki, trochę selera. Może być
kalarepka, buraki a nawet por. Ja wszystko wrzucam do dużego gara i gotuję do miękkości, bez żadnych
przypraw, ewentualnie można dodać natkę pietruszki, łyżkę cukru czy trochę pieprzu mielonego.
Jak już szykuję jedną porcję, to wyciągam z gara bez wody, bo to ma być na gęsto a nie jak zupka, drobno kroję i smacznego.

Mój pies najbardziej lubi żołądki i nerki.
Mogą też być wieprzowe podroby... ozory, serca, wątroba.


Mysle ze nieco przesadzasz Z TĄ SUCHĄ. Mój pierwszy pies, wolał sie bawić niż jeść, jadł kiedy mu się zachciało i ile mu sie zachcialo, rzadko do dna. Co czasem powodowało problemy. 

To był wilk umiarkowanie rasowy ubawa kilka lat mu gotowałem.
Potem sprobowałem karmy. I było ok.
A nawet zabawnie. (Piesek szedł do kuchni grzebał w misce wybierał ciemnego groszka
Jednego! Z tym groszkiem w zębach defilowa przez chałupe na balkon.
Zasiadał i powoli chrupiąc groszka obserwował.
Całkiem jak telewidz i słone paluszki.
Jak schrupał człapał do kuchni po następnego i tak do konca ciemnych. Wybieranie, zawsze 1 groszek, defilada, 'tv' z chrupaniem. Potem troche jasnych, ale przechodząc łypał na mnie z lekką dezaprobatą.
Jak zgłodniał zjadał reszte, juz bez celebracji ubawa  )
Ale to dygresja.
Wilk bez rodowodu, przezył ze mną bite 20 LAT.
Bez klopotó zdrowotnych.
15 lat na chapi, czasem pedigripal plus co ze stołu dobrego spadlo .

Nie uwierze do konca , ze karma to samo świństwo. Mysle ze jest nawet odrobine
lepsze niż kotlet zMc'donald , tyle ze lepiej nie widzieć jak i z czego to robią.


Surowe , chemia ... ? W świni krowie mogą być fosforany , ale raczej w wedlinach.
W kurach wątpie , tyle co z paszy przejdzie. Co tam moze byc?

Pies gdy je duzo surowego mięsa śmierdzi dość paskudnie, jak wilk. 
To mi sie widzi glównym powodem , gtowania.

ubawasobie zapisze te diete moze sie przydac. Mój piesek lubi buraczki, surówki z marchewki z selerem ..
Właściwie lubi prawie wszystko ubawa

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#14

Nie mam powodu aby przesadzać a psy jedzą i zazwyczaj lubią suchą karmę. Powód jest banalnie oczywisty. Karma sucha
zawiera narkotyki. Co oczywiście psa uzależnia. A wtedy zje każdy śmieć. Daj suchą karmę dla Labradora, ten ma wyjątkowego
nosa na narkotyki, chemię i wszelkie świństwo. To żywe, chodzące laboratorium!

W młodości miałam wilka, nie rasowego lecz dzikiego, z lasu(pisząc w skrócie, bo to długa historia) też jadł suchą
karmę i też Chapii. Wilk nie wybredza, od właściciela co dostanie, to zje, bo ufa.
Od cudzego suchej karmy by nie zjadł.
Tylko, że mój suchą dostawał w ostateczności, jak akurat nie miałam kupionego prowiantu a tak wcinał wołowe kości, stosy
mięsa i surowe warzywa. Wszystko na surowo. Wtedy mało mówiło się o chemii i szkodliwości nią powodowanych.
Surowe kupne mięso, w szczególności zawiera azotany(azotyn potasu (E249), azotyn sodu (E250), azotan sodu (E251),
azotan potasu (E252)) Są one odpowiedzialne za nadanie mięsu czerwono-różowej barwy. Nie pomyślałeś o tym, że mięso sprzed kilku dni, powinno być sine(trup) a nie pięknie różowe? Ponadto, poprawiają oraz utrwalają smak i zapach, a także przedłużają trwałość produktu poprzez działanie bakteriobójcze. Nadmierne spożycie może powodować różnego rodzaju zatrucia. Dodatki te obniżają również wartość odżywczą produktów i powodują destrukcję witamin z grupy A oraz B.

Cytat:Azotyny wiążą się z hemoglobiną i uniemożliwiają przenoszenie tlenu poprzez jej stałe blokowanie, co skutkuje niedotlenieniem tkanek oraz organów. Związki te rozszerzają naczynia krwionośne oraz działają rozkurczowo na mięśnie gładkie. Objawy zatrucia widoczne są już po 30 minutach. Pojawia się ostry ból brzucha, zaczerwienienie twarzy, zawroty głowy, sinica, duszność, tachykardia, zamroczenie, spadek ciśnienia krwi, aż do wystąpienia zapaści.

1 g azotynu potasu E249 powoduje zatrucie organizmu, a 4 g to dawka śmiertelna dla dorosłego człowieka.




A to on, Bestia Heron.

[Obrazek: 4CePYOs.jpg]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

(06-08-2023, 22:29 )hogan napisał(a):  A to on, Bestia Heron

ubawa  bestyja ! 
A mojemu lepiej.
Prześwietlenie wykazało ze ma troche uszkodzoną krtań.
Tak jak przypuszczałem na początku.

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#16

A ta krtań uszkodzona może być od obroży.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

(10-08-2023, 16:31 )hogan napisał(a):  A ta krtań uszkodzona może być od obroży.
Jeny pisałem ... ze schroniska wyszedł blizną dokoła całej szyji. To raczej był jakiś drut.
Z tego powodu na smyczy tylko w szelkach.

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#18

To po jakie licho męczysz psa w obroży?! lejewdu

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

(10-08-2023, 22:19 )hogan napisał(a):  To po jakie licho męczysz psa w obroży?! lejewdu
Uwzieła sie.

Tez już pisałem. Ma obroże z numerkiem, jakby sie zgubił.
Czasem jakiś dźwięk , n.p. łomotanie wózków pod marketrm, powoduje u niego atak paniki.
I wieje jakby go demon gonił. Raz szukalim go 2 godziny , wrocił , ale nie do domu , boi sie metalowych drzwi klatki. Na działce sobie siedział nieopodal.
A potrafi błyskawicznie wyjść z kazdych szelek.
Trudno to przewidzeć bo czasem ja nic nie słysze.
Jakaś trauma sprzed schroniska , mu sie odbija.

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#20

No to chociaż mam nadzieję, że mocno poluzowana.
I nie bierz psa do miasta, tam gdzie głośno. Nawet najwytrwalszy pies, może w takim miejscu spanikować.
Psy nie lubią takich miejsc.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości