W książce "The God Gene" czyli "Boży gen" dr Dean Hamer amerykański uczony genetyk molekularny dowodzi,
że za duchowość i wiarę odpowiada gen VMAT2 , co oburza teologów duchownych, bo w/g nich wiara jest łaską...
Natomiast ks. dr Krzysztof Marcyński, wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego uważa, że
to Bóg każdemu z nas wyznaczył inny próg widzialności siebie...
czyli z tych 2 wypowiedzi wynika, że ten, kto nie do końca wie jak to naprawdę jest z tą wiarą nie musi się kajać,
że jego wiara nie jest silna, bo odpowiedzialny za to jest albo gen albo Bóg...i bądź tu człowieku mądry?
To ja chyba zaliczam się do tych co albo w połowie mam ten gen albo w połowie Bóg wyznaczył mi próg widzialności,
bo ciągle poszukuję nie będąc na 100% pewna pochodzenia istnienia świata, na każdy pewnik cisną się dziesiątki pytań
bez odpowiedzi...taka bujawka czyli ciągłe poszukiwanie prawdy...pytanie tylko czy ją odnajdę?