Choroby każde zwierzę ma te same co ludzie, nawet stosuje się do leczenia te same leki, tylko w innych(zazwyczaj mniejszych) proporcjach.
Rośliny także mają choroby takie jak ludzie, czyli jesteśmy roślinami? To mija się z celem i nie oburzam się, tylko nie godzę
się z Darwinowskim stwierdzeniem, że pochodzimy od małpy, co z resztą już zostało udowodnione, że to stek kłamstw.
Człowiek to absolutnie odrębny gatunek, tak jak rośliny, czy zwierzęta i niesłusznie przypisuje się to co zwierzęce- człowiekowi.
A że występują podobne "anomalia", to o niczym nie świadczy, że jesteśmy zwierzętami, tylko zwyczajnie, każdy organizm
musi mieć jak jeść, oddychać i żyć w środowisku, do czego potrzebny jest albo instynkt albo rozum, nigdy nie są te dwie
opcje wykorzystywane równocześnie i w tym samym czasie.
Przykładem może być bardzo prosta sprawa. Załóżmy, że człowiek w danej chwili kieruje się instynktem a wtedy jest zdolny
zakochać się lub zabić. Takie czynności przychodzą intuicyjnie, czyli instynktownie. Jednakże jak rozważy, czy dana miłość
jest słuszna lub czy warto kogoś zabić, to wyłącza się instynkt i człowiek jedynie myśli. W rezultacie w instynkcie może
się zakochać lub zabić ale wybrać jedną z tych opcji może tylko rozumem, czyli tak aby były słuszne.
Inaczej ma się to u zwierząt, one kierują się tylko instynktem, czyli instynktownie wybierają to, co jest dla nich dobre.
Dlatego zwierzęta nawzajem zabijają się i zjadają, bo chodzi o przetrwanie gatunku. Człowiek nie zabija aby przetrwać jako
gatunek, bo ma rozum, wie, że może na przykład zjeść posadzone przez siebie ziemniaki. Zwierzę nie myśli i zdobywa to
co łatwe, nie myśli a więc nie umie posadzić ziemniaków.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"