Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
Nie wiem czy jest gorzej, inaczej.
Nie do pomyślenia kiedyś było, by ludzie ze sobą np. mieszkali( przynajmniej w mojej rodzinie) bez ślubu,
a może to całkiem nie takie złe, może poznają się lepiej, sprawdzą się na ile mogą na siebie liczyć. Żal trochę mnie tych młodych,
ten "wyścig szczurów", szybciej, prędzej.
Zasady moralne, wychowanie wynosi się z domu. Postępowanie, zasady, wartości też od nas zależą, ten gorset- jak sztywny on jest- my decydujemy.
Martwi mnie skłócenie ludzi, w stanie wojny jesteśmy, w okopach siedzimy, linia frontu podzieliła nawet rodziny.