Ocena wątku:
  • 12 głosów - średnia: 3.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Jakie cechy umacniają związek małżeński?
#11

Jakoś tak nieźle się układa ubawa

Obserwuj, słuchaj, rzadko osądzaj i nie chciej za dużo.
/Platon/
Odpowiedz
#12

Moim zdaniem szczerość- prawdomówność. 1:1 i nic więcej.
Przyroda jest piękna, ma całą paletę barw. W życiu dla mnie kolory tylko są dwa- czerń i biel i nic pomiędzy.
Odpowiedz
#13

(15-11-2017, 17:55 )Boldusia napisał(a):  W życiu dla mnie kolory tylko są dwa- czerń i biel i nic pomiędzy.

Miałam względem Ciebie mieszane uczucia ale zaczynasz się mi podobać. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

Aż się boję, ale zapytam- dlaczego?
Ale dzięki.
Odpowiedz
#15

(15-11-2017, 17:55 )TBoldusia napisał(a):  Moim zdaniem szczerość- prawdomówność. 1:1 i nic więcej.
Przyroda jest piękna, ma całą paletę barw. W życiu dla mnie kolory tylko są dwa- czerń i biel i nic pomiędzy.

Zastanowiła mnie Twoja wypowiedź na temat kolorów dotyczących życia jako takiego. Tylko czerń i biel..., to znaczy dwie skrajności, przyjmujesz więc, że życie, a więc ludzie, sytuacje w jakich się znajdują, czy uczucia, mogą być tylko pozytywne lub negatywne. To z kolei znaczy, że jeden człowiek jest obdarzony tylko pozytywnymi cechami, drugi z kolei posiada tylko negatywne, charakter też tylko "lśniący" lub od razu przekreślony, właśnie na podstawie negatywów. Pozwolisz, że spytam - czy Ty jesteś absolutnie pozytywna i nie ma w Tobie żadnej negatywnej cechy - ot, chociażby spóźnienie się na spotkanie. A może posiadasz tylko negatywne cechy, a to z kolei nie jest możliwe po Twoim wpisie i słowie "dzięki" - już jest coś pozytywnego grzeczność.
Życie jest częścią przyrody i mam wrażenie, że przeczysz sobie mówiąc, że przyroda ma wiele barw, a życie tylko dwie skrajne.

Dla mnie w związku najważniejsze jest zaufanie, szczerość i zawsze otwartość do rozmowy, dyskusji o wszystkim, wiele też dla mnie znaczy poczucie bezpieczeństwa.
Odpowiedz
#16

(15-11-2017, 18:45 )Amadea napisał(a):  
(15-11-2017, 17:55 )TBoldusia napisał(a):  Moim zdaniem szczerość- prawdomówność. 1:1 i nic więcej.
Przyroda jest piękna, ma całą paletę barw. W życiu dla mnie kolory tylko są dwa- czerń i biel i nic pomiędzy.

Zastanowiła mnie Twoja wypowiedź na temat kolorów dotyczących życia jako takiego. Tylko czerń i biel..., to znaczy dwie skrajności, przyjmujesz więc, że życie, a więc ludzie, sytuacje w jakich się znajdują, czy uczucia, mogą być tylko pozytywne lub negatywne. To z kolei znaczy, że jeden człowiek jest obdarzony tylko pozytywnymi cechami, drugi z kolei posiada tylko negatywne, charakter też tylko "lśniący" lub od razu przekreślony, właśnie na podstawie negatywów. Pozwolisz, że spytam - czy Ty jesteś absolutnie pozytywna i nie ma w Tobie żadnej negatywnej cechy - ot, chociażby spóźnienie się na spotkanie. A może posiadasz tylko negatywne cechy, a to z kolei nie jest możliwe po Twoim wpisie i słowie "dzięki" - już jest coś pozytywnego grzeczność.
Życie jest częścią przyrody i mam wrażenie, że przeczysz sobie mówiąc, że przyroda ma wiele barw, a życie tylko dwie skrajne.

Dla mnie w związku najważniejsze jest zaufanie, szczerość i zawsze otwartość do rozmowy, dyskusji o wszystkim, wiele też dla mnie znaczy poczucie bezpieczeństwa.



O  dużo analizy, ale dziękuję, odpowiem Tobie.
Nie jestem ideałem, jestem człowiekiem, kobietą, ale na spotkania nie spóźniam się.
To moje porównanie do czerni i bieli znaczy: biel to prawda, czerń to kłamstwo. Prawda jest zawsze tylko jedna, nie ma półprawd,
ćwierć, etc. Z kłamstwem też tak jest, nie ma większego czy mniejszego kłamstwa, zawsze kłamstwem pozostanie.
To jest moje zdanie.
Odpowiedz
#17

Moje spojrzenie na czerń i biel jest deczko szersze niż Boldusi.
Nie chodzi w nim tylko o prawdę i kłamstwo ale też na przykład(to co mi akurat się nasunęło na myśl) spóźnienia.
Albo jesteś spóźniony na umówione spotkanie albo nie, nie ma tłumaczenia, że po drodze był wypadek.
Można to usprawiedliwić ale spóźnienie, pozostaje spóźnieniem. Nie ma też dla mnie znaczenia, czy ktoś wyznaje
jakiekolwiek poglądy bo poglądy to sprawa indywidualna ale aby każdy określił się konkretnie, nie lubię dociągania
swoich idei pod coś, z czym akurat mamy styczność i tu taki przykład, że ktoś mówi, że jest katolikiem ale jak spotka
się z islamistą i wypiją razem wódy, to powie: A wiesz, ze mnie taki katolik jak z koziej ... wiadomo o o co chodzi.
Jesteś katolikiem albo nie jesteś i basta.
To są te moje czernie i biele, a jak ktoś po wypiciu wódy, powiedziałby co powyższe, to objawiałby się w szarości a tego
nie trawię.

Amadeo, rozróżniać tylko czerń i biel, to nie jest aspekt, że ktoś jest tylko negatywny lub tylko pozytywny.
Tu chodzi o to, że ma się określić. Jak lubi piłkę nożną a ja jej nie lubię, to nie oznacza, że będzie dla mnie kimś
negatywnym. Ale ma się określić, że lubi tylko piłkę nożną albo lubi piłkę nożną i inny sport czy wiele sportów.
Jak powiedziałby, że lubi TYLKO piłkę nożną a potem zobaczyłabym jak kibicuje bokserowi, to powiedziałabym, że
jest kłamcą.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#18

(15-11-2017, 18:24 )Boldusia napisał(a):  Aż się boję, ale zapytam- dlaczego?
Ale dzięki.

Bo też uznaję czerń i biel. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

Chyba zaufanie i chyba kazdego uczucia po trochu , a wszystko pozniej ladnie się uzupelnia i jest oki..
Odpowiedz
#20

W sumie najważniejsze już wymienione. Tak jeszcze szukając dodałbym: zrozumienie.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości