11-05-2016, 22:20
Ja myślę, że wszystko kwestia umiejętności operowania słowem i kwestią odbioru interlokutora.
Są osoby, które swoją mimiką twarzy, wyglądem sprawiają, że "ten człek chyba za bardzo kumaty nie jest", więc rozmówca uważa, że rozsupłując zagadnienie sprawi, iż będzie dogłębnie zrozumiany.
Są osoby, które swoją mimiką twarzy, wyglądem sprawiają, że "ten człek chyba za bardzo kumaty nie jest", więc rozmówca uważa, że rozsupłując zagadnienie sprawi, iż będzie dogłębnie zrozumiany.






W domu zwykle rozmawiano na jakis temat, nie o "pupie- przepraszam Marynie" i teraz ja tez nie umiem.