Wątpie, jak będe chciał gdzieś sobie iść to mi raczej nikt nie zabroni siłą

W sumie to mi chodzi o to żeby mi zorganizowali przelot, dojazd na miejsce, wyżywienie i hotel i może jakieś wycieczki może bym wybrał, np. oglądanie delfinów.
Planuje jechać do Bułgarii albo Rumuni jak kiedyś pisałem.
I planowałem te jazdę, myślałem żeby z kimś się zabrać, ale niktg z moich znajomych nie chcę tam jechać tylko oni by chcieli ciągle do Chorwacji i tam co rok by jechali. Dla mnie bezsensu tak, ja chciałbym zobaczyć coś nowego. Dlatego pojadę może z Biurem podróży bo obliczyłem że to taniej wyjdzie i nie będe się tłukł autokarem.
A jak się ludzie zachowują na takich wycieczkach jak ci z Pamiętnikó z Wakacji to może być ciekawe przeżycie.

Ja gdzie pojadę to zwykle jestem taki że nie narzekam że jest słaby widok z okna, albo łóżko za małe, chyba nie będe przez okno patrzył żeby plaże zobaczyć tylko sobie wyjdę gdzieś.
A Polacy to są znani z narzekania, pamiętam jak kiedyś nocowałem w jakimś hotelu na Węgrzech i Polacy też tam jacyś byli, awanturę robili bo WiFi nie działąło przy tym przez to popadli w totalną histerię. Ale generealnie to nie tylko Polacy się tak zachowują, Niemcy są podobni

To chyba wpływ zimnego klimatu.