30-07-2014, 15:34
W pewnym sensie może to i nowoczesność ale bardziej skłaniałabym się do tego, że w wielu przypadkach jest przymusem życia samemu.
(30-07-2014, 14:25 )Roślinka napisał(a): Hogan zgadzam się z tym w stu procentach
Lampart, narazie jest Ci tak dobrze, ale z czasem to co masz zszarzeje..czegoś zabraknie..
Ja wiem po sobie..jest fajnie, ale czasem brak czegoś..choćby wyjścia na tańce..
(30-07-2014, 14:42 )przelotnyptak napisał(a):(29-07-2014, 21:17 )Lampart napisał(a): Rozmowa kobiety i mężczyzny to porozumiewanie się dwu całkiem odmiennych światów.Bardzo ryzykowne tezy.
........... Drugim powodem oczywiście jest wygoda zarządzania krajem w którym społeczeństwo poprzez rząd może z cedować szereg obowiązków wzajemnie na partnerów; opieka, pochówek, obowiązek utrzymania, wychowania dzieci itp - a więc względy ekonomiczne.
..... Kiedy się tak zastanawiam nabieram, a właściwie mam przekonanie, że życie singla jest bardziej owocne.
Rzeczywiście światy kobiety i mężczyzny sa w pewnyj mierze bardzo odrębne.
Lecz tysiące lat istnienia czlowieka i ludzkości uksztaltowalo pewien spójny model biologiczny i socjologiczny oraz ekonomiczny a także kulturowy - pary róznopłciowe.
(30-07-2014, 14:42 )przelotnyptak napisał(a): Sekwencja o cedowaniu czegoś poprzez rząd jest jawnie bezsensowna albo bardzo nieprecyzyjnie wyrażona.
(30-07-2014, 14:42 )przelotnyptak napisał(a): No i teraz pojawia sie "nowoczesność". Pary jednopłciowe traktowane jako pełnoprawne rodziny. Zjawisko singli. Pierwszą kwestie pominę, podchodże do tego tolerancyjnie, choc mam nadzieję, że pozostanie z prostych powodów biologicznych wąską mniejszością.
(30-07-2014, 14:42 )przelotnyptak napisał(a): Single.... w jakim sensie to życie jest bardziej owocne?
Kobiecie bez dzieci i męża łatwiej zrobić karierę? Tak. Zapytajmy potem kobiet 45-letnich o to czy dzieci im nie brakuje.
(30-07-2014, 14:42 )przelotnyptak napisał(a): facetowi bez zony i dzieci łatwiej skakac z kwiatka na kwiatek i dorobic się Harleya? Tak. Zapytajmy tylko faceta 50-letniego czy nie ma wrzodów od żywienia się w fast-foodach.
(30-07-2014, 14:42 )przelotnyptak napisał(a): Rodzicowi samotnie wychowującemu dziecko jest łatwo (?) może nawet ekonomicznie opłacalnie? Tak. Zapytajmy potem to 20-letnie dziecko, czy mu nie brakowalo drugiego z rodziców.
(30-07-2014, 21:39 )hogan napisał(a): Lampart.
Może Ty nie widzisz różnicy ale nie każda kobieta pójdzie na tańce z kimś, z kim nie jest w związku(niekoniecznie na papierku).
A więc ma to do wspólnego życia w związku tyle, że nie będąc właśnie w związku, nie ma się z kim wyjść na tańce.
Szukać mają takie kobiety czy mężczyźni na ulicy kogoś do tańca? Nie bardzo rozumiem jak Ty to widzisz bo Na przykład Roślinka nie jest już smarkulą, która lata po dyskotekach a tam zawsze goguś się wyrwie aby potańczyć. Co z resztą myślę tak samo.
(30-07-2014, 21:39 )hogan napisał(a): Zrobić dziecko to nie sztuka, owszem. Sztuka jednak jest je wychować a bez pary tego nigdy się nie dokona. Zostaną zawsze jakieś braki, choćby w psychice dziecka.
(30-07-2014, 21:39 )hogan napisał(a): I Twoje ostatnie zdanie czy zdania są powalające.
Nie wiem na jakim przykładzie to napisałeś ale to chyba jakaś patologia a nie normalna rodzina.
(30-07-2014, 21:39 )hogan napisał(a): W normalnej rodzinie nie ma kłótni, są jedynie sprzeczki, które są wskazane dla zdrowia psychicznego.
(30-07-2014, 21:39 )hogan napisał(a): I co to za związek jeśli sprzątam bo muszę, gotuję bo muszę, itd.? To chory związek! I tak można odczytać Twoje ostatnie zdanie. A związek nie tak wygląda. Związek to miłość, przyjaźń, zrozumienie i kompromis a nie walka.
Czy dobrze myślę?


(30-07-2014, 23:06 )hogan napisał(a): Czy bycie singlem w niczym Twoim zdaniem nie ogranicza?Podaj te ograniczenia bo ja ich nie zauważam. Na marginesie nie da sie korzystać z forum ciągle mam komunikat że dns serwera nie odpowiada.
Moim zdaniem jak o to chodzi, to w parze, jak też wśród singli są ograniczenia lecz na innym podłożu.
(31-07-2014, 3:54 )hogan napisał(a): - Na przykład takie ograniczenie, że w ciężkich chwilach jest zdany na siebie.
- Tłumaczenie się wokół, że jest się singlem z wyboru.
- Z wchodzeniem w związek jest taka łatwość, że zawsze można z niego wyjść, gorzej jest wyjść ze stanu singla.
- Z kolegami trudno otwarcie rozmawiać o kłopotach i zmartwieniach. Kobiety lubią takie rozmowy.
- bez kobiety singiel nie zwraca uwagi na drobiazgi a więc to minus dla mężczyzn singli ale nie dla kobiet singielek.
- kobieta singielka często potrzebuje męskich konkretów.
O DNS odpowiedziałam we właściwym wątku.
(31-07-2014, 3:54 )hogan napisał(a): - Na przykład takie ograniczenie, że w ciężkich chwilach jest zdany na siebie.
(31-07-2014, 3:54 )hogan napisał(a): - Tłumaczenie się wokół, że jest się singlem z wyboru.
(31-07-2014, 3:54 )hogan napisał(a): - Z wchodzeniem w związek jest taka łatwość, że zawsze można z niego wyjść, gorzej jest wyjść ze stanu singla.
(31-07-2014, 3:54 )hogan napisał(a): - Z kolegami trudno otwarcie rozmawiać o kłopotach i zmartwieniach. Kobiety lubią takie rozmowy.
(31-07-2014, 3:54 )hogan napisał(a): - bez kobiety singiel nie zwraca uwagi na drobiazgi a więc to minus dla mężczyzn singli ale nie dla kobiet singielek.
O jakich Ty drobiazgach piszesz???
(31-07-2014, 3:54 )hogan napisał(a): - kobieta singielka często potrzebuje męskich konkretów.
Pisałam z moich obserwacji singli i mego życia jako singielki.
![[Obrazek: 29upzx4.gif]](http://i60.tinypic.com/29upzx4.gif)