03-05-2018, 10:03
A ja wczoraj zgadałam się z jednym człowiekiem w sklepie i będzie mi przywoził mleko, jajka i kury 
Takie prosto z własnej gospodarki. W zasadzie ma tyle co dla siebie ale czasem może się podzielić.
Wcześniej, jak coś mu zostawało, to jacyś warszawiacy od niego kupowali.
Mięsa, tzn. wieprzowiny niestety on nie ma a szkoda, bo tak jak mówił, już niewolno zabijać świń bawet
dla siebie. Trzeba mieć na to pozwolenie, cały arsenał dokumentów i stosowny teren na ubój.
Plus od zabitego świniaka płaci się podatek a więc on uważa, że jak dla samego siebie, to za duży wydatek.

Takie prosto z własnej gospodarki. W zasadzie ma tyle co dla siebie ale czasem może się podzielić.
Wcześniej, jak coś mu zostawało, to jacyś warszawiacy od niego kupowali.
Mięsa, tzn. wieprzowiny niestety on nie ma a szkoda, bo tak jak mówił, już niewolno zabijać świń bawet
dla siebie. Trzeba mieć na to pozwolenie, cały arsenał dokumentów i stosowny teren na ubój.
Plus od zabitego świniaka płaci się podatek a więc on uważa, że jak dla samego siebie, to za duży wydatek.


