01-05-2018, 4:53
Nie wiem co z tym Kimem. Może faktycznie "kupuje czas". Jakoś mi nie pasuje do ludzi którzy nagle się odmienili i chcą dobrze postępować. To raczej chwilowe. Moim zdaniem jest jakieś "drugie dno". Coś kombinuje. Jak już przeciwstawił się Światu z próbami nuklearnymi to nie zmięknie jak baranek. Ludzi ma za nic a on będzie funkcjonował bo ma kasę. Przynajmniej na siebie i swoją świtę. Takich ludzi nic nie zmieni. Coś knuje. Zresztą próby przeprowadzone, dostęp do broni nuklearnej i odpowiednia wiedza jest to dlaczego pod przykrywką denuklearyzacji nie zdjąć sankcji? A obietnice wiadomo że są tylko obietnicami a wcale nie musi dojść do pełnej denuklearyzacji. Trochę oczy obserwatorom zamydlą jakimiś drobnymi działaniami a na zniesieniu sankcji dużo zyskają. Tak to odczuwam. Może się mylę ale Kim na pewno ze złego chłopca nie zrobił się dobry i potulny jak baranek. Charakteru tak szybko nie zmienisz. Można go kształtować ale to wymaga czasu. W tej sytuacji ewidentnie "coś mi tu nie gra?.


