23-04-2018, 23:22
Jeżeli nieżyjący obecnie wchodzą w zasięg tematu to z przedstawicielem neandertalczyków pod watunkiem,że daniem głównym nie byłby przedstawiciel ich,albo mojego wrogiego klanu.
Zapewne,że obiad w tym temacie to tylko pretekst do spotkania i rozmowy-w moim wypadku na migi i odgłosami nieartykułowanymi.
Dlaczego?Zwyczajnie wydaje mi sie,że mogło by to być ciekawe i budujące spotkanie dla obu stron,jeżeli nie skoczyli bym sobie do oczu jak to w zwyczaju hominidów przeważnie jest.
Zapewne,że obiad w tym temacie to tylko pretekst do spotkania i rozmowy-w moim wypadku na migi i odgłosami nieartykułowanymi.
Dlaczego?Zwyczajnie wydaje mi sie,że mogło by to być ciekawe i budujące spotkanie dla obu stron,jeżeli nie skoczyli bym sobie do oczu jak to w zwyczaju hominidów przeważnie jest.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


