22-04-2018, 23:05
Z cztery są w Gdańsku. Są w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, itd. To tylko z tych co się orientuję.
W żadnej takiej jeszcze nie byłam ale akurat te w Gdańsku ludzie bardzo sobie chwalą. Jedna to chyba kuchnia
indyjska, druga meksykańska, trzecia koreańska i jeszcze jakaś.
Jest najczęściej z 12 rodzajów mięs(w tym morskie stworzenia), do tego zupa z warzywami jakieś kluski, makarony.
Wsadzają patyczki z karteczkami na których namalowane jest zwierzę, z którego jest mięso. Może to być ryba, kura,
wieprzowina, wołowina, kangur, kałamarnice i inne a jako rarytas podają mięso z krokodyla.
No to akurat jest rarytas pod względem ceny. Wiem bo lata temu jadłam mięso z krokodyla będąc jeszcze w Niemczech.
I kilogram takiego mięsa kosztował 43 marki, gdzie na przykład kilogram wieprzowiny kosztował 3-4 marki.
A smakuje jak ryba.
W żadnej takiej jeszcze nie byłam ale akurat te w Gdańsku ludzie bardzo sobie chwalą. Jedna to chyba kuchnia
indyjska, druga meksykańska, trzecia koreańska i jeszcze jakaś.
Jest najczęściej z 12 rodzajów mięs(w tym morskie stworzenia), do tego zupa z warzywami jakieś kluski, makarony.
Wsadzają patyczki z karteczkami na których namalowane jest zwierzę, z którego jest mięso. Może to być ryba, kura,
wieprzowina, wołowina, kangur, kałamarnice i inne a jako rarytas podają mięso z krokodyla.
No to akurat jest rarytas pod względem ceny. Wiem bo lata temu jadłam mięso z krokodyla będąc jeszcze w Niemczech.
I kilogram takiego mięsa kosztował 43 marki, gdzie na przykład kilogram wieprzowiny kosztował 3-4 marki.
A smakuje jak ryba.


