16-04-2018, 22:40
Tak tu prawicie o tej zwierzynie, a gdzie ma się podziać jak człek wlazł na jej teren.
Ostatnio miałam leniwy spacer bażanta, jakiś zając przebiegł mi drogę, jelonek, kot wystrzelił jak z procy.
A ludzie, cóż. Kiedyś jadąc rowerem po głównej drodze, jakiś idiota celowo wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z podporządkowanej z mojej prawej. Widziałam co planuje, dlatego w porę wyhamowałam.
Drażnią mnie ludzie snujący się po parkingach przy sklepach. Dosłownie łażą jak naćpani. Nie patrzą czy ktoś jedzie.
Ostatnio miałam leniwy spacer bażanta, jakiś zając przebiegł mi drogę, jelonek, kot wystrzelił jak z procy.
A ludzie, cóż. Kiedyś jadąc rowerem po głównej drodze, jakiś idiota celowo wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z podporządkowanej z mojej prawej. Widziałam co planuje, dlatego w porę wyhamowałam.
Drażnią mnie ludzie snujący się po parkingach przy sklepach. Dosłownie łażą jak naćpani. Nie patrzą czy ktoś jedzie.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


