19-09-2014, 19:36
(19-09-2014, 19:02 )ożeszek...podziemny napisał(a):(19-09-2014, 17:53 )Krzysiek napisał(a): Są "urodzeni zwycięzcy" oraz " urodzone ofiary"..
Przyznacie, że to zjawisko występuje na świecie. W obu przypadkach działa tu określony determinizm...
Tak myślę.
A co Wy o tym sądzicie?
Zgadzam się. Dodam, że siebie uważam za ofiarę. Tak mi jest wygodniej. :zpuchar:
Cieszę się, że się ze mną zgadzacie. To pójdę krok dalej...
Bardzo często mniemamy, że gdzieś w środku Nas tkwi "nasz osobisty autopilot", który podejmuje za nas większość decyzji...
Na pozór mogłoby się tak wydawać...
Większość działań wykonujemy przecież automatycznie, inne, z biegu, bez zbędnego zastanawiania się...
Jak to z tym jest?
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.



