22-03-2018, 14:00
(22-03-2018, 10:00 )Boldusia napisał(a): Tylko obowiązek mnie trzyma.
Ale tak w ogóle to przegrałem życie. Krajem rządzą idioci, szef i współpracownicy to banda przygłupów.
I klimat jakiś taki, a rodzina? E, gadać szkoda.
( inspiracja "Zwierciadło")
Są ludzie bardzo doświadczeni przez los, ludzie, którzy sobie nie radzą, nic im w życiu nie wychodzi...
Popadają w pesymizm i często próbuję nim zarazić otoczenie.
Też już kiedyś stałem na skraju niewypłacalności. Totalna beznadzieja. Jednak doszedłem do wniosku, że jestem facetem, mężem i ojcem, że odpowiadam za utrzymanie swojej rodziny. Porzuciłem lekką i przyjemną pracę na rzez lepiej płatnej...
Cóż na polityków nigdy nie można się za bardzo oglądać. Raz są lepsi, raz gorsi. Jak ktoś potrafi może jedynie wykorzystać sytuację, gdy są ci lepsi.
Boldusiu zawsze fajnie piszesz. Nie przestawaj.
<czapja>Miłego dnia... <hi>


