22-03-2018, 12:18
Z racji obowiązku wynikającego z konwenansów głowy te państwowe oficjalnie nosem kręcić będą,a w domowym pieleszczu rozdziawią japy przed telewizorem i z wywieszonym językiem dokonania (cenzura) uganiających się za nadmuchanym pęcherzem śledzić będą.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


