10-03-2018, 8:06
Dwie meszki ostatnio wybiłem u siebie w domu. Już się mendy budzą.
Też mam zabezpieczone przed owadami ale się dostają. To małe bydle i szparę zawsze znajdzie.
Kiedyś na rajdzie enduro w Siemiatyczach tak mnie pocięły że lekarz dermatolog ledwo sobie poradziła i od tamtej pory jestem uczulony na meszki. Jak mnie "udziabie" co niektóra (bo nie każda) to czasami muszę zastrzyk antyhistaminowy dostać. Małe bydlaki. Już się sezon na nie zaczyna. Ze dwa lata wstecz (chyba) jak mnie dziabnęła meszka w stopę to mi się stopa w bucie nie mieściła. Dobrze że Pogotowie było 500 metrów dalej to zastrzyk dostałem i po kilkudziesięciu godzinach było ok.
To małe bydle ale szkody potrafi duże zrobić.
Też mam zabezpieczone przed owadami ale się dostają. To małe bydle i szparę zawsze znajdzie.
Kiedyś na rajdzie enduro w Siemiatyczach tak mnie pocięły że lekarz dermatolog ledwo sobie poradziła i od tamtej pory jestem uczulony na meszki. Jak mnie "udziabie" co niektóra (bo nie każda) to czasami muszę zastrzyk antyhistaminowy dostać. Małe bydlaki. Już się sezon na nie zaczyna. Ze dwa lata wstecz (chyba) jak mnie dziabnęła meszka w stopę to mi się stopa w bucie nie mieściła. Dobrze że Pogotowie było 500 metrów dalej to zastrzyk dostałem i po kilkudziesięciu godzinach było ok.
To małe bydle ale szkody potrafi duże zrobić.


