08-03-2018, 14:36
Naukowcy twierdzą, że pochłaniają nawet czas, a więc to co napisałeś, w moim znaczeniu jest jak najbardziej
logiczne, że i nasza Planeta mogła być z jakieś 5 milionów miliardów lat temu(alb jeszcze z milion razy więcej- to tylko przykład)
wchłonięta i tak krążymy bez celu na swojej Planecie, zastanawiając się co jest dalej.
I kolejny mój wniosek, że nigdy nie dowiemy się co jest dalej, bo tylko krążymy w Kosmosie we wnętrzu Czarnej Dziury, między
tym wszystkim, co wchłonęła nasza Czarna Dziura.
Powinniśmy więc ograniczyć się do tego co nas otacza a więc ziemia, słońce, gwiazdy, kosmos.
A czasem gdy pojawi się jakiś ufoludek, to wszystko możliwe, że też wpadł w naszą Czarną Dziurę, latając sobie gdzieś
w bezgranicznym Kosmosie poza naszą Dziurą.
Dziś Astrolodzy boją się, że kiedyś wpadniemy w Czarną Dziurę ale uważam, że nie ma czego się bać, bo nadal żyjemy
a poza naszą Czarną Dziurą, może istnieje (a nawet na pewno) życie wieczne i wiele prze najróżniejszych form życia.
Druga rzecz jaką uważają za fakt naukowcy, że z żadnej czarnej dziury nie da się wydobyć. Wpaść można łatwo ale
wyjść się już nie da.
Powinniśmy więc być szczęśliwi gdy widzimy coś nowego, bo na tym kończą się nasze ograniczenia. No chyba, że zjawi
się w naszej Czarnej Dziurze ktoś spoza tego terenu i powie, że już milion lat temu znaleźli sposób jak wydobyć się z Czarnej
Dziury.
Bo w tym wszystkim, zastanawiające jest dlaczego nie możemy dotrzeć nigdzie dalej?
Dlaczego nawet będąc w Kosmosie, dalej widzimy tylko ten sam Kosmos?
Bo jesteśmy w otoczce Czarnej Dziury.
To tak jak wziąć piłkę pustą w środku i wstrzyknąć w nią mikroskopijnej wielkości kropeczkę, następnie dodać miliardy takich
kropeczek a wtedy zauważymy cały otaczający nas proces w Kosmosie.
logiczne, że i nasza Planeta mogła być z jakieś 5 milionów miliardów lat temu(alb jeszcze z milion razy więcej- to tylko przykład)
wchłonięta i tak krążymy bez celu na swojej Planecie, zastanawiając się co jest dalej.
I kolejny mój wniosek, że nigdy nie dowiemy się co jest dalej, bo tylko krążymy w Kosmosie we wnętrzu Czarnej Dziury, między
tym wszystkim, co wchłonęła nasza Czarna Dziura.
Powinniśmy więc ograniczyć się do tego co nas otacza a więc ziemia, słońce, gwiazdy, kosmos.
A czasem gdy pojawi się jakiś ufoludek, to wszystko możliwe, że też wpadł w naszą Czarną Dziurę, latając sobie gdzieś
w bezgranicznym Kosmosie poza naszą Dziurą.
Dziś Astrolodzy boją się, że kiedyś wpadniemy w Czarną Dziurę ale uważam, że nie ma czego się bać, bo nadal żyjemy
a poza naszą Czarną Dziurą, może istnieje (a nawet na pewno) życie wieczne i wiele prze najróżniejszych form życia.
Druga rzecz jaką uważają za fakt naukowcy, że z żadnej czarnej dziury nie da się wydobyć. Wpaść można łatwo ale
wyjść się już nie da.
Powinniśmy więc być szczęśliwi gdy widzimy coś nowego, bo na tym kończą się nasze ograniczenia. No chyba, że zjawi
się w naszej Czarnej Dziurze ktoś spoza tego terenu i powie, że już milion lat temu znaleźli sposób jak wydobyć się z Czarnej
Dziury.
Bo w tym wszystkim, zastanawiające jest dlaczego nie możemy dotrzeć nigdzie dalej?
Dlaczego nawet będąc w Kosmosie, dalej widzimy tylko ten sam Kosmos?
Bo jesteśmy w otoczce Czarnej Dziury.
To tak jak wziąć piłkę pustą w środku i wstrzyknąć w nią mikroskopijnej wielkości kropeczkę, następnie dodać miliardy takich
kropeczek a wtedy zauważymy cały otaczający nas proces w Kosmosie.


