08-03-2018, 8:09
Boldusia miała na myśli służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
Jednak, żeby takie służby miały możliwość reagowania, to muszą mieć jakieś namiary, lub podejrzenia co do konkretnego delikwenta.
A o co mogą podejrzewać poprawnie zachowującego się człowieka? Musieli by znać jego wcześniejszą historię, a tego często brakuje, przecież wielu z tych przybyszów nie ma przy sobie żadnych dokumentów.
Inną sprawą jest, jak się okazuje to, że często służby mają informacje, że coś się wydarzy, mają w miarę sprecyzowane namiary, ale nie podejmują wystarczających działań, żeby chociaż ograniczyć skutki potencjalnego ataku.
Jednak, żeby takie służby miały możliwość reagowania, to muszą mieć jakieś namiary, lub podejrzenia co do konkretnego delikwenta.
A o co mogą podejrzewać poprawnie zachowującego się człowieka? Musieli by znać jego wcześniejszą historię, a tego często brakuje, przecież wielu z tych przybyszów nie ma przy sobie żadnych dokumentów.
Inną sprawą jest, jak się okazuje to, że często służby mają informacje, że coś się wydarzy, mają w miarę sprecyzowane namiary, ale nie podejmują wystarczających działań, żeby chociaż ograniczyć skutki potencjalnego ataku.


