29-07-2014, 12:35
Nebo, widać że nie znasz się na tym jak się prowadzi samochód, jak musi zachować się kierowca, co zrobić z samochodem przed jazdą, itd.
Myślisz sobie... jedź już dziadu a nie siedzisz w tym aucie jakbyś domu nie miał. Ok, dziad posłucha Ciebie i ruszy zaraz jak tylko usiądzie za kierownicą i tak po kolei... posłuchał co Nebo powiedział i dzięki temu, że nie wytarł tylnej szyby, spowodował wypadek, nie wytarł lusterek bocznych i nie ustawił pod odpowiednim kątem, przez co jak miał zauważyć, że Nebo jedzie z tyłu czy też chcąc dla Neba dać więcej swobody aby nie bał się jechać przy krawężniku i znów przez lusterka, których nie wytarł bo Nebo chciał aby on szybciej ruszył, nie zauważył przy wymijaniu z tyłu samochodu z czego powstał niezły karambol z Nebo na czele...
Nebo wyrzucony przez samochód jadący za autem, które chciało wyprzedzić Nebo dlatego, że wyprzedzający go nie widział a on wjechał w Nebo, skoro tamten wyprzedził. Mało tego, jak zauważył Nebo, to już nie było czasu na hamowanie ale próbował! Tak, próbował i dzięki temu za nim 5 następnych samochodów wjechało jeden w drugi.
I kto był w tym winny?
Nebo co się spieszy?
Nebo na jezdni?
Nebo poganiający kierowcę?
Kierowca bo posłuchał Nebo?
Kierowca bo chciał pomóc dla Nebo?
Kierowca, bo to nie Jego wina, że Nebo był na jezdni?
Myślisz sobie... jedź już dziadu a nie siedzisz w tym aucie jakbyś domu nie miał. Ok, dziad posłucha Ciebie i ruszy zaraz jak tylko usiądzie za kierownicą i tak po kolei... posłuchał co Nebo powiedział i dzięki temu, że nie wytarł tylnej szyby, spowodował wypadek, nie wytarł lusterek bocznych i nie ustawił pod odpowiednim kątem, przez co jak miał zauważyć, że Nebo jedzie z tyłu czy też chcąc dla Neba dać więcej swobody aby nie bał się jechać przy krawężniku i znów przez lusterka, których nie wytarł bo Nebo chciał aby on szybciej ruszył, nie zauważył przy wymijaniu z tyłu samochodu z czego powstał niezły karambol z Nebo na czele...
Nebo wyrzucony przez samochód jadący za autem, które chciało wyprzedzić Nebo dlatego, że wyprzedzający go nie widział a on wjechał w Nebo, skoro tamten wyprzedził. Mało tego, jak zauważył Nebo, to już nie było czasu na hamowanie ale próbował! Tak, próbował i dzięki temu za nim 5 następnych samochodów wjechało jeden w drugi.
I kto był w tym winny?
Nebo co się spieszy?
Nebo na jezdni?
Nebo poganiający kierowcę?
Kierowca bo posłuchał Nebo?
Kierowca bo chciał pomóc dla Nebo?
Kierowca, bo to nie Jego wina, że Nebo był na jezdni?


