07-02-2018, 8:14
Piękna melodia, napisałam to jakiś czas temu.
Po co nam czułość, delikatność, do czego nam to?
I ktoś pewnie powie, że zbędny to ciężar i balast, a może to jedna z rzeczy głównych,
co obok uczucia, pamięci na życie się składa.
Jedna obok drugiej, a może naraz obie.
Po co nam idee nawet te nienazwane?
Na zdziwienie lekarstwo, na świata urodę i jego skomplikowanie,
na zrozumienie i poukładanie kolejnych zdarzeń, jeśli splątane ze sobą,
na dobro.
Życie chwilą jest zaledwie, bywa tchnieniem jesieni wczesnej,
ulotną niczym nitki babiego lata.
Czuciem palców pozostają, myślami co odrętwiałe trwają, by snu nie obudzić,
jest uśmiechem o poranku, bo przecież nie łzą.
Chciałabym, by nigdy nie było za późno, zawsze.
Po co nam czułość, delikatność, do czego nam to?
I ktoś pewnie powie, że zbędny to ciężar i balast, a może to jedna z rzeczy głównych,
co obok uczucia, pamięci na życie się składa.
Jedna obok drugiej, a może naraz obie.
Po co nam idee nawet te nienazwane?
Na zdziwienie lekarstwo, na świata urodę i jego skomplikowanie,
na zrozumienie i poukładanie kolejnych zdarzeń, jeśli splątane ze sobą,
na dobro.
Życie chwilą jest zaledwie, bywa tchnieniem jesieni wczesnej,
ulotną niczym nitki babiego lata.
Czuciem palców pozostają, myślami co odrętwiałe trwają, by snu nie obudzić,
jest uśmiechem o poranku, bo przecież nie łzą.
Chciałabym, by nigdy nie było za późno, zawsze.


