04-02-2018, 19:05
Tak sobie myślę, że każda babka jest taką kurą domową trochę.
Słowo "kura" nie bardzo mnie się podoba, wyszukałam synonim czubatka. Bo co? Pralkę trzeba ogarnąć, odkurzyć, do tego zmywarka,
nawet jak ktoś pracuje, to w domu samo się nie zrobi.
Siwy czubatek domowy, o to podziwiam, to piękne jest.
Słowo "kura" nie bardzo mnie się podoba, wyszukałam synonim czubatka. Bo co? Pralkę trzeba ogarnąć, odkurzyć, do tego zmywarka,
nawet jak ktoś pracuje, to w domu samo się nie zrobi.
Siwy czubatek domowy, o to podziwiam, to piękne jest.


