04-02-2018, 18:35
Mój ojciec zamykał Bolusia jak kolęda miała być.
W małym pokoju biedak nawet godzinę. O rany! Szczekał, ale on tak niegroźny był, pudel nic agresji w sobie nie ma.
Aż wreszcie gość nie gość, kimkolwiek by nie był, pies był obok.
W małym pokoju biedak nawet godzinę. O rany! Szczekał, ale on tak niegroźny był, pudel nic agresji w sobie nie ma.
Aż wreszcie gość nie gość, kimkolwiek by nie był, pies był obok.


