04-02-2018, 0:37
(09-01-2018, 13:39 )hogan napisał(a): Czy istnieją dowody potwierdzające istnienie Boga?
Na pytanie, czy istnieją jakieś niezbite dowody potwierdzające istnienia Boga, próbowano dyskutować już od wielu wieków, angażując w to światłe umysły, reprezentujące oba stanowiska w tej polemice. W ostatnich czasach dowody zaprzeczające możliwości istnienia Boga stały się powodem wielu starć, oskarżając przy tym każdego kto śmie twierdzić, że wierzy w Boga, za człowieka, który wierzy iluzji i jest irracjonalny. Karl Marx podkreślał, że każdy kto wierzy w Boga musi cierpieć na zaburzenia psychiczne, które wpływają na jego zdolności poprawnego myślenia. Psychiatra Zygmunt Freud napisał, że osoba która wierzy w Boga Stwórcę uległa złudzeniu i utwierdza się w tym przekonaniu dlatego, że wierzy w czynnik „wypełniania się życzenia” co wywołuje u człowieka coś, co Freud uznawał za niezasłużoną pozycję. Filozof Fryderyk Nietsche otwarcie mówił, że wiara jest równoznaczna z niechęcią poznania tego co prawdziwe. Głosy tych trzech postaci historycznych (jak i innych) są obecnie wtórnie przedstawiane przez nowe pokolenie ateistów, którzy twierdzą, że wiara w Boga jest intelektualnie nieuzasadniona.
A jak Ty sądzisz, są takie dowody czy ich nie ma?
Wierzę Pana Boga i nigdy sie tego nie wstydzę , a dowody są na istnienie Boga , tylko trzeba ich szukać u innych ludzi bo filozof czy psycholog to nie są odpowiedni ludzie aby mogli udowodnić , bo nie są święci ani wierzący . A w Polsce są osoby , które mają stygmaty i rozmawiają z Bogiem bo na to zasłużyli swoim życiem . św. Faustyna i inni , którzy na Prośbę Pana Jezusa musieli spisywać to co im przekazywał dla ludzi , że przyjdzie na ziemię oraz jak powinniśmy żyć . Mogę pisać bardzo dużo w tym temacie bo jestem żywym dowodem na Jego istnienie gdyż uratował mi życie gdy byłam małym dzieckiem . Bardzo byłam chora miałam 5 lat i lekarze rozkładali ręce i mówili że tu tylko cud może uratować to dziecko i cała ulica sąsiadów poszli w nocy do kościoła i modlili się do rana . Na drugi dzień wstałam i poprosiłam o szklankę mleka a babcia z wrażenia zemdlała , a ja żyję i życie dałam ..... Pisze to w skrócie , ale powiem tak , do dziś gdy mam problem On mi pomaga gdy poproszę ... Może ktoś to przeczyta i będzie się śmiał , to nie szkodzi ...... Po śmierci przekona się co będzie z jego duszą .


