01-02-2018, 14:10
Patrzeć na chore dziecko, tym bardziej niemowlaka, to coś okropnego.
Ja mówię zawsze, że "zwierzę i niemowlak, nie ma języka, nie powie z czym się boryka"- to moje własne powiedzenie.
Dorosły pójdzie do lekarza co najmniej albo tabletki łyknie...
No ale tu bardziej chciałabym podyskutować o tym rzekomym "chorym społeczeństwie".
Czy oby nie za często nazywamy coś chorym, nie będąc lekarzami, specjalistami, stawiamy diagnozę.
Ja mówię zawsze, że "zwierzę i niemowlak, nie ma języka, nie powie z czym się boryka"- to moje własne powiedzenie.
Dorosły pójdzie do lekarza co najmniej albo tabletki łyknie...
No ale tu bardziej chciałabym podyskutować o tym rzekomym "chorym społeczeństwie".
Czy oby nie za często nazywamy coś chorym, nie będąc lekarzami, specjalistami, stawiamy diagnozę.


