25-01-2018, 0:24
Jeżeli zależy Mu,żeby ludzie w życiu postępowali według Jego nauk,dlaczego nie okreśi ich sam i wprost,zamiast wyręczać się pośrednikami pozwalając na zwątpienie niedowiarkom ukrywając się przed nimi?
Czyżby jednych na samym początku faworyzował obdarzając ich wiarą a innych odrzucał skazując na agnostycyzm czy ateizm?
Czyżby jednych na samym początku faworyzował obdarzając ich wiarą a innych odrzucał skazując na agnostycyzm czy ateizm?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


