17-01-2018, 11:29
Ogólnie są różni ludzie i jedni wolą z góry wiedzieć z czym przyjdzie im walczyć ale są też tacy, co wolą
do końca żyć w nieświadomości.
Obowiązkiem lekarza, jest poinformowanie pacjenta o stanie zdrowia bez względu na to, jaka to choroba.
Opisany przez Ciebie przypadek wskazuje na wywiązanie się z obowiązku lekarskiego.
Trzeba się zastanowić nad czymś innym, co by dało zatajenie takich informacji.
Być może pacjent, miałby pretensje, że nie dowiedział się na czas, gdzie była alternatywa wyleczenia.
Być może oskarżyłby lekarza o to, że nic nie powiedział a jemu teraz zostało mało czasu aby pozałatwiać
swoje sprawy.
Jak by nie było, osobiście wolałabym wiedzieć na czym stoję.
do końca żyć w nieświadomości.
Obowiązkiem lekarza, jest poinformowanie pacjenta o stanie zdrowia bez względu na to, jaka to choroba.
Opisany przez Ciebie przypadek wskazuje na wywiązanie się z obowiązku lekarskiego.
Trzeba się zastanowić nad czymś innym, co by dało zatajenie takich informacji.
Być może pacjent, miałby pretensje, że nie dowiedział się na czas, gdzie była alternatywa wyleczenia.
Być może oskarżyłby lekarza o to, że nic nie powiedział a jemu teraz zostało mało czasu aby pozałatwiać
swoje sprawy.
Jak by nie było, osobiście wolałabym wiedzieć na czym stoję.


