15-01-2018, 8:00
hehe
Pewien woźnica powoził po zmroku bez oświetlenia.
W pewnej chwili zauważył z daleka przed sobą patrol policji.
Wyprzągł więc konia i wpakował go na wóz. Sam zaś zaprzągł się do wozu i ciągnie.
Policjant go zatrzymuje i mówi
- Panie jak pan tak może bez świateł..
A woźnica na to
- Ja tam się nie znam. Gadaj pan z furmanem na wozie...
Pewien woźnica powoził po zmroku bez oświetlenia.
W pewnej chwili zauważył z daleka przed sobą patrol policji.
Wyprzągł więc konia i wpakował go na wóz. Sam zaś zaprzągł się do wozu i ciągnie.
Policjant go zatrzymuje i mówi
- Panie jak pan tak może bez świateł..
A woźnica na to
- Ja tam się nie znam. Gadaj pan z furmanem na wozie...


