10-01-2018, 16:09
Robociku, nie twierdzę, że to jest niepodważalne, jednakże, wnioskuję to po obserwacji dentystów z którymi mam styczność.
I dlaczego 10 godzin? Oni pracują prywatnie góra po 6 godzin a jeden pacjent, to maksymalnie pół godziny.
Jak kiedyś zapytałam się mojej dentystki, czy wiedziała o tym, że w przyszłości będzie dentystką, to odpowiedziała, że tak.
Chciała być dentystką już jako małe dziecko i twierdziła, że nic jej nie przeszkadza, że ludzie przychodzą z nieumytymi zębami, zaniedbanymi, brudnymi i z dziurami. Powiedziała, że lubi to robić a te grzebanie w zębach, w szczególności sprawia jej frajdę.
Odrzekłam, że ja bym tak nie potrafiła i że podziwiam ją za to, tak jak każdego dentystę.
Tak Józiu, wiem o tym, bo sama miałam szereg różnych dodatkowych badań, prześwietleń i chirurgii. Koszty były tylko ze mnie, z
jednej pacjentki ogromne.
I dlaczego 10 godzin? Oni pracują prywatnie góra po 6 godzin a jeden pacjent, to maksymalnie pół godziny.
Jak kiedyś zapytałam się mojej dentystki, czy wiedziała o tym, że w przyszłości będzie dentystką, to odpowiedziała, że tak.
Chciała być dentystką już jako małe dziecko i twierdziła, że nic jej nie przeszkadza, że ludzie przychodzą z nieumytymi zębami, zaniedbanymi, brudnymi i z dziurami. Powiedziała, że lubi to robić a te grzebanie w zębach, w szczególności sprawia jej frajdę.
Odrzekłam, że ja bym tak nie potrafiła i że podziwiam ją za to, tak jak każdego dentystę.
Tak Józiu, wiem o tym, bo sama miałam szereg różnych dodatkowych badań, prześwietleń i chirurgii. Koszty były tylko ze mnie, z
jednej pacjentki ogromne.


