07-01-2018, 18:42
(27-12-2017, 9:32 )ro_bot napisał(a): Pierwociny tatuażu to zdaje się służyły przypodobaniu się płci przeciwnej,kiedy nacinano skórę nożem czy ostrym kamieniem wcierając w ranę popiół.
Kiedyś odporność na ból była cechą pożądaną co takie widoki czyniły atrakcyjnym.
We współczesnym znieczuleniu miejscowym inaczej to działa
Teraz chciałoby się rzec:
"Pusto w głowie-na skórze mrowie".
Będęm płakać :0girl1: :0girl1:
Nie wiem czy mam pusto ,bo jednak cos tam w mojej głowie jest -chocby dwie półkule mózgowe
Ale ja mam tatuaz ,czy głupia jestem ,ja Go po prostu chcialam, ..coś związnego z tematyka indiańską ,miłością ,dziećmi .... :oops:
Nie żałuję



