03-01-2018, 11:03
Toż to ultra proste.Takie miejsca spotyka się w naszym kraju średnio co pięćdziesiąt kilometrów.
Z niewielką różnicą-namiot zamiast domku.
Wszystko jedno czy nad głową poistnieją deski czy płótno,byle na łeb nie kapało.
Bez gospodarzy,sąsiadów i turystów...?A nie bała byś się Hogan?
To oczywiscie nielegalne bo w naszym kraju włóczęgostwo jest prawem zabronione.
Przez trzydziesci pięć lat podróżuje w ten sposób i zapewniam,że jak stróże prawa nie zobaczą sterty śmieci,włączonego na cały regulator radia,połamanych drzew i ogniska na którym griluje się bocian czarny przyjemnie tylko z nami pogawędzą.
***
To oczywiście żart.
Nigdy nie szukałem,ale czy nie istnieją jakieś serwisy internetowe,które skrzykują ludzi zainteresowanych zamianą domku w dziczy na mieszkanie w mieście?
Podążyłbym w tym kierunku.
Z niewielką różnicą-namiot zamiast domku.
Wszystko jedno czy nad głową poistnieją deski czy płótno,byle na łeb nie kapało.
Bez gospodarzy,sąsiadów i turystów...?A nie bała byś się Hogan?
To oczywiscie nielegalne bo w naszym kraju włóczęgostwo jest prawem zabronione.
Przez trzydziesci pięć lat podróżuje w ten sposób i zapewniam,że jak stróże prawa nie zobaczą sterty śmieci,włączonego na cały regulator radia,połamanych drzew i ogniska na którym griluje się bocian czarny przyjemnie tylko z nami pogawędzą.
***
To oczywiście żart.
Nigdy nie szukałem,ale czy nie istnieją jakieś serwisy internetowe,które skrzykują ludzi zainteresowanych zamianą domku w dziczy na mieszkanie w mieście?
Podążyłbym w tym kierunku.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


