27-12-2017, 9:32
Pierwociny tatuażu to zdaje się służyły przypodobaniu się płci przeciwnej,kiedy nacinano skórę nożem czy ostrym kamieniem wcierając w ranę popiół.
Kiedyś odporność na ból była cechą pożądaną co takie widoki czyniły atrakcyjnym.
We współczesnym znieczuleniu miejscowym inaczej to działa
Teraz chciałoby się rzec:
"Pusto w głowie-na skórze mrowie".
Kiedyś odporność na ból była cechą pożądaną co takie widoki czyniły atrakcyjnym.
We współczesnym znieczuleniu miejscowym inaczej to działa

Teraz chciałoby się rzec:
"Pusto w głowie-na skórze mrowie".
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


