11-12-2017, 18:13
Wyobraźcie sobie chociaż tydzień nierobienia czegoś wbrew sobie.
Wyleciał bym z roboty,rozchorował się i jeszcze został pośmiewiskiem,pomijajac spędzenie reszty życia za szkocką firanką.
Wyleciał bym z roboty,rozchorował się i jeszcze został pośmiewiskiem,pomijajac spędzenie reszty życia za szkocką firanką.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


