07-12-2017, 10:28
Tak Józiu, zgadzam się z tym ale to tylko dlatego, że strachu nie widzimy tak jak na przykład pijaka. 
Aniu, też tak uważam, że strach nie musi ale może paraliżować. Mam z tym związane wydarzenie, bardzo
przykre i nie będę o tym opowiadała ale strach tak wtedy na mnie wpłynął, że nie mogłam wydobyć
z siebie dźwięku ani ruszać ręką czy nogą. Tak jak by włączyła się we mnie jakaś blokada.
A tak to, gdy strach jest do pokonania, to mówię sobie, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.

Aniu, też tak uważam, że strach nie musi ale może paraliżować. Mam z tym związane wydarzenie, bardzo
przykre i nie będę o tym opowiadała ale strach tak wtedy na mnie wpłynął, że nie mogłam wydobyć
z siebie dźwięku ani ruszać ręką czy nogą. Tak jak by włączyła się we mnie jakaś blokada.
A tak to, gdy strach jest do pokonania, to mówię sobie, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.


