03-12-2017, 22:15
A wtrącaj sobie ile i co chcesz 
Nie wiem, ale zawsze jestem zdania aby dać się wykazać młodym. Tu wzięłabym jako przykład Obamę.
Nie był ani znany ani nic z tych rzeczy, no przynajmniej ja Go nie znałam, dopóki nie został Prezydentem.
Za to młody i dobrze sprawował swoją władzę.
Młody, nie znaczy gorszy a jak wezmą "starego wyjadacza", to wiadomo czego można się spodziewać... manipulacji
przez innych wyjadaczy albo współpracy ze starymi wyjadaczami a nowy nie da tak sobie w kaszę dmuchać i zawsze
może wnieść coś nowego.
Jak to mówią, wszędzie i zawsze potrzebna jest świeża krew.

Nie wiem, ale zawsze jestem zdania aby dać się wykazać młodym. Tu wzięłabym jako przykład Obamę.
Nie był ani znany ani nic z tych rzeczy, no przynajmniej ja Go nie znałam, dopóki nie został Prezydentem.
Za to młody i dobrze sprawował swoją władzę.
Młody, nie znaczy gorszy a jak wezmą "starego wyjadacza", to wiadomo czego można się spodziewać... manipulacji
przez innych wyjadaczy albo współpracy ze starymi wyjadaczami a nowy nie da tak sobie w kaszę dmuchać i zawsze
może wnieść coś nowego.
Jak to mówią, wszędzie i zawsze potrzebna jest świeża krew.


