03-12-2017, 14:07
Dla mnie Angela Merkel do 2015 roku była chyba najlepszym politykiem w Europie. Dla większości Niemców też, co pokazują wyniki głosowań ( w Niemczech głosuje duży procent obywateli, nie jak w Polsce). pomimo tego, że pozwoliła na otwarcie granic dla uchodźców i jest za to krytykowana, tegoroczne wybory też wygrała. Stworzyła stabilne i mimo sytuacji międzynarodowej wciąż bezpieczne państwo, za jej kadencji sporo różnego rodzaju przywilejów, czy dodatków otrzymali ludzie starsi, którzy są jej zwolennikami, bo zależy im na stabilizacji, bezpieczeństwie.
Dla mnie, jak i dla wielu - coraz większej ilości Niemców błędem było właśnie otwarcie granic. Z jednej strony wydawało się, że to czyn humanitarny, dzisiaj jednak okazuje się, że oprócz ofiar wojny jest duża liczba bojówkarzy - terrorystów. W tej chwili wszystkie pozytywy kanclerz przesłania obraz wpuszczenia uchodźców i to jest na pierwszym planie.
Wprawdzie kanclerz rządzi 12 lat, to jak mówią jej czas się kończy, a ona się wypala. Nie udało jej się stworzyć koalicji, teraz jest możliwość następnej "wielkiej koalicji" i może do tego dojść po naciskach i rozmowach z prezydentem.
Moim zdaniem kończy się dobra passa kanclerz ale jeszcze ta kadencja należy do niej, nie sądzę aby był rząd mniejszościowy - albo "wielka koalicja" albo nowe wybory. Najważniejsze, żeby nie rosły w siłę partie i ugrupowania typu AfD, czy Pegida.
Dla mnie, jak i dla wielu - coraz większej ilości Niemców błędem było właśnie otwarcie granic. Z jednej strony wydawało się, że to czyn humanitarny, dzisiaj jednak okazuje się, że oprócz ofiar wojny jest duża liczba bojówkarzy - terrorystów. W tej chwili wszystkie pozytywy kanclerz przesłania obraz wpuszczenia uchodźców i to jest na pierwszym planie.
Wprawdzie kanclerz rządzi 12 lat, to jak mówią jej czas się kończy, a ona się wypala. Nie udało jej się stworzyć koalicji, teraz jest możliwość następnej "wielkiej koalicji" i może do tego dojść po naciskach i rozmowach z prezydentem.
Moim zdaniem kończy się dobra passa kanclerz ale jeszcze ta kadencja należy do niej, nie sądzę aby był rząd mniejszościowy - albo "wielka koalicja" albo nowe wybory. Najważniejsze, żeby nie rosły w siłę partie i ugrupowania typu AfD, czy Pegida.


